
Podczas koncertu doszło do zatrzymania krążenia... Pomocy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i intensywna rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i intensywna rehabilitacja
Fundraiser description
W jednej chwili nasze życie legło w gruzach. Mój mąż, zawsze aktywny, pełen energii, ciekawy życia nagle przestał oddychać.
To był koncert rockowy w jeden z ciepłych majowych dni. Leciał ostatni utwór koncertu. Sala, niegotowa na pożegnanie, śpiewała razem z zespołem. I nagle stało się to… Artur, nie mówiąc ani słowa, upadł na podłogę.
Tłum podniósł go i wyniósł na zewnątrz, gdzie lekarze zaczęli udzielać mu pomocy. A po 15 minutach dotarła karetka reanimacyjna…
Mąż trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Zabrano go od razu na Oddział Intensywnej Terapii. Był w bardzo ciężkim stanie... Nikt nie wiedział, czy przeżyje…
Obecnie znajduje się w stanie minimalnej świadomości – rozpoznaje tylko mnie i mamę, może odpowiedzieć na najprostsze pytania i czasem wykonuje proste polecenia. Natomiast szybko się męczy, ma trudności z koncentracją i zupełnie nie pamięta, co się wydarzyło.

Do dziś nikt nie wie, co było przyczyną zatrzymania krążenia. Artur był absolutnie trzeźwy, co potwierdzają również badania. Nie chorował przewlekle, regularnie się badał i prowadził zdrowy tryb życia. Lekarzom nie udało się znaleźć przyczyny. Jednym z ostrożnych przypuszczeń jest obecnie ukryta choroba serca, ale ta wersja wymaga jeszcze potwierdzenia.
Artur odżywia się przez gastrostomię i dopiero od niedawna zaczął samodzielnie oddychać. Ze strony lekarzy pojawiają się pierwsze ostrożne, ale pozytywne rokowania. Teraz wiele będzie zależało od rehabilitacji.
Pobyt w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym jest bardzo kosztowny, ale to jedyna szansa dla Artura. Ciężko jest patrzeć, jak mój mąż, zawsze taki silny i pełny pomysłów, teraz jest przykuty do łóżka i całkowicie uzależniony od pomocy innych. Jako młoda rodzina mieliśmy mnóstwo planów i marzeń. Nie mogę i nie chcę wierzyć, że to wszystko już za nami.
Każda pomoc ma dla mnie ogromne znaczenie i może stać się częścią jego drogi powrotnej do życia, które – jestem pewna – wciąż tak bardzo kocha.
Olga, żona