Money box

Kalisz dla Sandry

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.


Dzień dobry,
Mam na imię Sandrusia jednak dużo osób woła na mnie sarenka, mam 5 miesięcy i jestem mała łobuziarą z pod Kalisza :). Mamusia i Tatuś powiedzieli mi, że jestem bardzo, ale to bardzo chora… Myślałam, że żartowali, bo przecież, kiedy trzymają mnie przed lustrem to wyglądam na ładną i zdrową dziewczynkę…
Mama mówi mi czasem do uszka, że chłopaki w przyszłości będą się o mnie kłócić.
Zapytałam swoją rówieśniczkę czy ona też tak często jeździ do Pana doktora‍⚕️. Powiedziała, że nie i wtedy zrobiło mi się bardzo, bardzo smutno… Zrozumiałam, że chyba rzeczywiście coś mi jest. Czasami słyszę jak rodzice rozmawiają z kimś i mówią, że jeśli nie zbierzemy dużej ilości pieniążków.. takiej, że nawet na paluszkach tego policzyć nie mogę.. to może się stać najgorsze… mogę przestać oddychać. Ale jak to przestać oddychać.. To by znaczyło, że… nawet nie chce moja mała główka o tym myśleć. Ostatnio poznaje dużo cioć ‍ i wujków ‍, którzy robią sporo hałasu. Dzięki nim mówiono o mnie nawet w telewizji!
Niestety to jeszcze za mało, aby mnie uratować..
❗️Podobnież jakiś tam NFZ nie chce mi pomóc. Gdybym tylko mogła to bym im nagadała..


Wiem, że jest bardzo dużo chorych dzieci , którym pomagacie i pomyślałam, że może i mi uda się pomóc – chciałabym, aby moi kochani rodzice w końcu się uśmiechnęli..

Marta Podwapińska 

PLN 560GOAL: PLN 50,000
Donated by 67 people

All funds accumulated in the money box are transferred
directly
to the target fundraiser:

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0063966 Sandra


Dzień dobry,
Mam na imię Sandrusia jednak dużo osób woła na mnie sarenka, mam 5 miesięcy i jestem mała łobuziarą z pod Kalisza :). Mamusia i Tatuś powiedzieli mi, że jestem bardzo, ale to bardzo chora… Myślałam, że żartowali, bo przecież, kiedy trzymają mnie przed lustrem to wyglądam na ładną i zdrową dziewczynkę…
Mama mówi mi czasem do uszka, że chłopaki w przyszłości będą się o mnie kłócić.
Zapytałam swoją rówieśniczkę czy ona też tak często jeździ do Pana doktora‍⚕️. Powiedziała, że nie i wtedy zrobiło mi się bardzo, bardzo smutno… Zrozumiałam, że chyba rzeczywiście coś mi jest. Czasami słyszę jak rodzice rozmawiają z kimś i mówią, że jeśli nie zbierzemy dużej ilości pieniążków.. takiej, że nawet na paluszkach tego policzyć nie mogę.. to może się stać najgorsze… mogę przestać oddychać. Ale jak to przestać oddychać.. To by znaczyło, że… nawet nie chce moja mała główka o tym myśleć. Ostatnio poznaje dużo cioć ‍ i wujków ‍, którzy robią sporo hałasu. Dzięki nim mówiono o mnie nawet w telewizji!
Niestety to jeszcze za mało, aby mnie uratować..
❗️Podobnież jakiś tam NFZ nie chce mi pomóc. Gdybym tylko mogła to bym im nagadała..


Wiem, że jest bardzo dużo chorych dzieci , którym pomagacie i pomyślałam, że może i mi uda się pomóc – chciałabym, aby moi kochani rodzice w końcu się uśmiechnęli..

Marta Podwapińska 

Donations

Sort by