
Krwawienie do mózgu pozbawiło mnie samodzielności i władzy w ciele... Proszę, pomóż mi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, ośrodek rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, ośrodek rehabilitacyjny
Fundraiser description
Byłam bardzo aktywna zawodowo. Zajmowałam się pomocą chorym na raka oraz ich rodzinom w walce ze wszystkimi konsekwencjami. W domu zajmowałam się synem, który wciąż się uczy. Aż do 2 stycznia 2023 roku, kiedy przeszłam rozległe krwawienie do mózgu.
W szpitalu spędziłam kilka tygodni. Ze śpiączki obudziłam się z następowym paraliżem dominującej, lewej połowy ciała. Od tamtej pory jestem zależna od opieki osób trzecich… Ta zależność jest bardzo trudna do zniesienia. Czuję, jak pogłębia moje stany depresyjne…
Moja przestrzeń ograniczyła się do łóżka, a mobilność i „samoobsługa” do tego, co jest w zasięgu niesparaliżowanej ręki. Klasyczna rehabilitacja pomaga jedynie zapobiegać dalszym powikłaniom – głównie bolesnym przykurczom – i nie przyniesie poprawy w zakresie mobilności.
To, co faktycznie może pomóc odzyskać samodzielność choć w części to rehabilitacja połączona z elektrostymulacją zewnętrzną. Ale ta rehabilitacja dostępna jest jedynie w kilku prywatnych ośrodkach, a jej koszt to nawet 30 000 za miesiąc leczenia, którego całkowitej długości nie można określić przed leczeniem.
Druga, bardziej odległa opcja to wszczepienie implantu bezpośrednio do mózgu. Ale koszt to ok. 100 000 dolarów! Dlatego tak bardzo zależy nam na rehabilitacji, która też może dać efekty. Ale koszty, tak czy inaczej, są ogromne.
Ciężko mi funkcjonować ze świadomością, że nie jestem samodzielna. Ciężko wtedy nie patrzeć na siebie jako ciężar dla rodziny, która jest dla ciebie wszystkim. Każdy gest pomocy będzie dla nas wsparciem. Rehabilitacja to moja szansa, o którą proszę z całego serca. Dla siebie, dla mojego syna, dla naszej rodziny.
Renata
