
W głowie mojej mamy znajduje się tętniak❗️Pomóż❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Odkąd pamiętam, codzienność mojej mamy nie była łatwa. Od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi i wymaga wsparcia wielu specjalistów. Mieszka sama, ponieważ mój tata zmarł, a ja pracuję za granicą. Bardzo się o nią martwię, zwłaszcza że teraz przyszło jej zmierzyć się z bardzo trudnym przeciwnikiem. Dlatego chciałbym poprosić Was o wsparcie!
W 2024 roku u mamy pojawiły się problemy z ciśnieniem, zawroty głowy i wielki ból. Te objawy bardzo zaniepokoiły nas oboje. W kolejnych miesiącach szukaliśmy przyczyny tego wszystkiego. Mama odwiedzała różnych specjalistów i przechodziła wiele badań. W końcu otrzymaliśmy tę straszną diagnozę...
Okazało się, że w lewej tętnicy mózgu mamy znajduje się tętniak! Co więcej, lekarze powiedzieli, że nadmierny wysiłek, silny stres, a nawet wysokie ciśnienie grozi jego pęknięciem! Wtedy może dojść do najgorszego... A ja? Nawet nie chce o tym myśleć! Dlatego konieczna jest operacja.
Przez pewien czas szukaliśmy miejsca, gdzie mógłby się odbyć tak ważny zabieg. Mama musiała też odpowiednio przygotować swój organizm do takiego wysiłku. W tej chwili oczekujemy na wyznaczenie terminu – prawdopodobnie będzie to jeszcze w tym roku. Na tym jednak się nie zakończy...
Mimo wszystkich trudności mama stara się być spokojna, uważa na siebie. Nie chce, by przez stres towarzyszące jej problemy się pogłębiły. Ja też staram się przyjeżdżać tak często, jak tylko mogę i ją wspierać. Jednocześnie myślę już o kolejnych etapach leczenia i rehabilitacji, które będą mamie potrzebne po operacji. Dlatego zdecydowałem się założyć tę zbiórkę.
Zrobię wszystko, by pomóc mamie przetrwać te najtrudniejsze chwile. Wierzę, że później będzie już tylko lepiej! Mam jednak świadomość tego, że koszty niezbędnej opieki medycznej są ogromne, a to dopiero początek tych zmagań. W związku z tym chciałbym poprosić Was o pomoc! Za każdą, nawet najmniejszą wpłatę już teraz dziękuję!
Łukasz, syn Renaty
