
Mamo! Będę walczyć o Ciebie, tak jak Ty walczyłaś dla mnie…
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, środki higieny i sprzęt medyczny
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, środki higieny i sprzęt medyczny
Fundraiser description
Mój ojciec zostawił nas, gdy miałam 4 lata. Nigdy nie troszczył się o mnie i nie wywiązywał z obowiązku alimentacyjnego. Wychowywała mnie mama i zawdzięczam jej dosłownie wszystko. Często było nam ciężko i brakowało pieniędzy. Żeby zapewnić mi lepszą przyszłość, wyjechała do pracy za granicę. Nigdy nie brałam pod uwagę tego, że może zabraknąć mamy w moim życiu… 28 czerwca 2021 roku pierwszy raz w życiu tak bardzo się o kogoś bałam! To był koszmar…
Tego dnia moja mama doznała rozległego zawału mięśnia sercowego z nagłym zatrzymaniem krążenia. Nie jestem w stanie opisać tego co czułam… Paraliżujący strach, panika, niedowierzanie, mnóstwo pytań i myśl, czy za chwilę nie zostanę sama. Nie byłam gotowa na taką sytuację. Mama zawsze była moim jedynym wsparciem, nie wiedziałam co robić…
W wyniku zawału spędziła miesiąc w Klinice Intensywnej Opieki Medycznej. Następnie miesiąc w Klinice Kardiologii Inwazyjnej. Pomimo prób lekarzy i podania specjalistycznych leków, mama nadal pozostaje w śpiączce.

Obecnie przebywa w Klinice Budzik w Olsztynie, gdzie zespół specjalistów próbuje ją wybudzić. Mama cierpi na encefalopatię niedotlenioną oraz porażenie czterokończynowe. Jest karmiona dojelitowo, a oddychanie ułatwia jej tracheostomia.
Pobyt w klinice jest zapewniony do 3 września… co dalej?
Niezbędna rehabilitacja, leki, profilaktyka antyodleżynowa i pielęgnacja mamy są bardzo kosztowne. Suma miesięcznych, podstawowych i niezbędnych produktów wynosi ok. 3000 zł. Mama ze względu na długoletnią pracę w Niemczech nie podlega ubezpieczeniu polskiemu, tylko niemieckiemu. Ono pokrywa jedynie leczenie szpitalne.
Zaczęliśmy się już rozglądać za kliniką, która zajęłaby się rehabilitacją mamy po pobycie w Budziku, ale kolejki są bardzo długie. Niestety opieka w takich miejscach jest niezwykle kosztowna. Ceny wahają się od 11000 do nawet 16000 złotych miesięcznie. Mam nadzieję, że uda nam się zebrać potrzebne środki, bo naprawdę wierzę w to, że ona niedługo do nas wróci...

Staram się zarobić na jej leczenie, ale jestem studentką 3. roku i nie chciałabym przerywać nauki. Wiem, że moja mama była ze mnie bardzo dumna i chciałaby, abym je ukończyła.
Bardzo ją kocham i wiem, że całe życie walczyła dla mnie. Teraz ja chcę walczyć o nią. Ta sytuacja nie jest łatwa dla nikogo z nas. Na szczęście pomału widać cień nadziei. Zauważyliśmy, że mama jest bardziej świadoma. Mimiką twarzy i ruchami głowy próbuje się z nami porozumiewać. Wiem, że to wszystko możliwe jest tylko dzięki regularnej opiece i rehabilitacji.
Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, ale nie mam wyjścia. Każda złotówka i gest Waszych serc pomogą mi zadbać o mamę, tak jak ona zadbała kiedyś o mnie. Wiele jeszcze przed nami! Wierzę, że będzie mi dane jeszcze z nią porozmawiać, przytulić się i przeżywać wspólnie piękne chwile. Proszę, pomóż mi walczyć o nią!
Córka z rodziną
Link do licytacji:
https://www.facebook.com/groups/1296735904184226/about (opens a new tab)
