Robert Płaczek - main photo

Nowotwór i liczne przerzuty pustoszą jego organizm❗️W domu czekają dzieci... Pomóż❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Robert Płaczek, 49 years old
Milicz, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy przełyku
Starts on: 21 March 2023
Ends on: 4 May 2023
PLN 6,046
Donated by 138 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Robert Płaczek, 49 years old
Milicz, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy przełyku
Starts on: 21 March 2023
Ends on: 4 May 2023

Fundraiser description

Mam na imię Małgorzata i jestem żoną wspaniałego człowieka, który teraz rozgrywa najcięższą walkę, jaką można sobie wyobrazić. Robert to cudowny mąż i ojciec trójki naszych dzieci: 10-letnich bliźniaków i młodszego 9-letniego synka. Niestety, nasze dotychczasowe spokojne życie przerwała tragiczna diagnoza – nowotwór złośliwy – z którą do dziś trudno nam się pogodzić.

Mój Robert ma zaledwie 49 lat. W styczniu tego roku zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy przełyku. To był dla nas ogromny szok. Niestety, jak wykazały kolejne badania, doszło do przerzutów do węzłów chłonnych, płuc, żołądka i prawej kości udowej! Nie mogliśmy uwierzyć w to, że jest aż tak źle! Natychmiast rozpoczęliśmy leczenie, bo wiedzieliśmy, że czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Pomimo że choroba bardzo wyniszcza organizm męża, on nie zamierza się poddać. Walczy, a jego walka i wola życia jest ogromna. Walczy dla naszych dzieci, dla siebie dla nas wszystkich.

Jednak bez waszej pomocy i wsparcia Robert może przegrać tę nierówną walkę z tym złośliwym przeciwnikiem. To jeszcze nie czas na śmierć! W domu czekają na niego stęsknione dzieci. Przed nim jeszcze wiele wspólnych wyjazdów rodzinnych i wiele świąt. 

Robert Płaczek

Niestety nowotwór zbyt szybko odbiera to wszystko. Rak to jedna z najstraszniejszych chorób, która pustoszy organizm i psychikę kochanej osoby. Robert bardzo cierpi, a z nim cierpimy i my – jego najbliżsi. 

Co mam odpowiedzieć dzieciom, które ciągle pytają: "Mamo, kiedy tatuś wyzdrowieje? Kiedy razem się pobawimy, zagramy w piłkę lub pojeździmy rowerami?" Mnie brakuje coraz bardziej sił i odwagi… Tak bardzo chciałabym wtedy je zapewnić, że ten koszmar skończy się już niedługo.

Bez waszej pomocy to może się jednak nie udać! Dlatego proszę, pomóżcie mojemu mężowi pokonać śmiertelnego przeciwnika. Pomóżcie mu wygrać ŻYCIE. Jedyne, o czym teraz marzy Robert to wyzdrowieć, by móc przyglądać się dalej, jak nasze ukochane dzieci rosną, rozwijają się i idą przez życie.

Teraz liczy się czas, a każda złotówka jest na wagę złota. Za każde okazane dobre serce serdecznie dziękujemy!

Małgorzata, żona Roberta

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Kuzynki
    Kuzynki
    Share
    PLN 300

    Trzymamy kciuki. Magda i Monika

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Ola
    Ola
    Share
    PLN X

    Wracaj do zdrowia!