Krwiak w mózgu prawie mnie zabił. Walczę jak lew, ale sam nie dam rady

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
9 days left
Supported by 282 people
18,543.78 zł (19.15%)
To reach our goal: 78,264.22 zł
Donate Donate
Goal
siedem turnusów rehabilitacyjnych

Robert Wierzbicki, 49 years

Cerkwica, zachodniopomorskie

krwiak śródmózgowy prawej półkuli mózgu

Started: 30 April 2019
Ends: 31 October 2020

Poprzednie zbiórki

12,265 zł (122.00%)
specjalistyczny turnus rehabilitacyjny

175

31.01.2017 - 03.04.2017

specjalistyczny turnus rehabilitacyjny

175

12,265 zł

31.01.2017 - 03.04.2017

Jak to jest bać się zasnąć? A później bać się obudzić, otworzyć oczy. Przecież już raz tak się stało, już raz zasnąłem jako zdrowy, młody mężczyzna, szczęśliwy mąż i ojciec dorastającej córki, a obudziłem się, nie mogąc się nawet ruszyć. Od tego wszystko się zaczęło. Wszystko, co najgorsze. Silny i zdrowy facet, który pracuje, utrzymuje rodzinę, ma plany na przyszłość i stara się wcielać je w życie – tak można mnie było opisać kiedyś.

Byłem kierowcą ciężarówki. Życie na walizkach czasami dawało w kość. Tęskniłem za rodziną, ale jadąc setki kilometrów przez Europę, bez stojącego nad głową szefa, czułem się wolny. Wolny także finansowo. Tak, byłem szczęśliwy, tym bardziej że postanowiliśmy kupić upragnione mieszkanie. Miało być naszą oazą spokoju, naszym miejscem na ziemi.

Robert Wierzbicki

Przyszedł dzień, którym postanowiliśmy, że odwiedzimy dawno niewidzianych znajomych. Pamiętam, że poczułem się jakoś słabiej, zaczęło mi się kręcić w głowie. Przyjaciele zaproponowali, żebym się położył… Wtedy to wszystko się zaczęło, a właściwie skończyło...

Okazało się, że w mojej głowie przez lata rósł krwiak – tykającą bomba zegarowa, która tego dnia wybuchła, a o istnieniu, której nie miałem zielonego pojęcia. Krwiak nie dawał żadnych objawów. Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji Lekarze, by uratować moje życie, zadecydowali o natychmiastowej operacji krwiaka śródmózgowego prawej półkuli mózgowej.

Przytomność odzyskałem kilka tygodni później, ale i tamten okres pamiętam jak przez mgłę. Gdy się obudziłem, cała lewa strona mojego ciała była sparaliżowana. Od tego czasu jestem osobą niepełnosprawną. Po operacji przeszedłem różne stany od nieświadomości do załamania. Zdaję sobie sprawę, że to, co się stało, w takim samym stopniu co mnie, dotknęło moją rodzinę. Wiem, że to był dla nich najcięższy czas, że czasem brakowało mi wiary, że się uda, brakowało motywacji do walki, wiem, że byłem nie do zniesienia. W końcu stwierdziłem, że dosyć już tego rozdrapywania ran. Nie chciałem dłużej tylko egzystować. Zacząłem uczęszczać na rehabilitacje.

Szybko wstałem z wózka, a moja sprawność regularnie się poprawiała. Zdarzało się też niestety uderzać głową w mur. Tak było wtedy, gdy NFZ wyznaczył mi termin specjalistycznej rehabilitacji na 2036 rok. Byłem załamany. Na szczęście sprawą zainteresowały się media. Dzięki ich wsparciu udało się wtedy, na ten jednorazowy turnus, znaleźć sponsorów. Dalej musiałem radzić sobie sam. Jeździłem na wózku inwalidzkim, ale dzięki rehabilitacji stanąłem na nogi. Codziennie staram się przezwyciężyć własne ograniczenia i walczę o odzyskanie sprawności, ćwicząc z rehabilitantem.

Robert Wierzbicki

Pragnę odzyskać sprawność pozwalającą na powrót do pracy, nie chcę tylko egzystować, chcę aktywnie uczestniczyć w życiu codziennym. Pomimo swoich ograniczeń zacząłem rozglądać się za pracą. Tak bardzo pragnąłem choćby namiastki utraconej samodzielności. Udało mi się. Znalazłem pracę jako ankieter telefoniczny. Nie jest to szczyt mojej ambicji, ale dzięki temu zajęciu czuję się, choć odrobinę bardziej potrzebny.

Pracuję, ale pieniędzy ledwo wystarcza nam na spłatę rat za mieszkanie. Na tak potrzebne rehabilitacje nie mam już środków, a tylko one dają szanse na powrót do dawnej sprawności. Chcę aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i rodzinnym. Bez ćwiczeń z terapeutami nie mam na to szans. Potrzebuję pomocy i bardzo Was o to proszę. Bez rehabilitacji zamiast powrotu do aktywności, czeka mnie powrót na wózek...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
9 days left
Supported by 282 people
18,543.78 zł (19.15%)
To reach our goal: 78,264.22 zł
Donate Donate