

Na drodze do sprawności - pomóż rodzeństwu w walce o dobre życie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser description
Jestem tatą dwójki cudownych dzieci — synka Kamila i córki Karoliny. Nasza codzienność od zawsze nie była prosta. Wychowuję dzieci sam, żyjemy tylko w trójkę. Robię wszystko, by nigdy nic im nie zabrakło, by mogli wieść szczęśliwe dzieciństwo. Niestety, doszło do momentu, gdy potrzebuję Twojej pomocy.
Mój synek Kamil urodził się z porażeniem mózgowym i epilepsją. Stwierdzono u niego lekką niepełnosprawność intelektualną, ma porażoną prawą stronę ciała. Córeczka Karolina ma również stwierdzoną niepełnosprawność intelektualną, autyzm oraz ADHD.
We wrześniu 2021 roku mój synek przeszedł operację przeszczepu kości w klinice ortopedii i traumatologii dziecięcej w Poznaniu ze względu na problemy ze stopą Do stycznia 2022 roku miał założony gips, co wykluczało jego rehabilitację. Na 30 marca tego roku jest zaplanowany kolejny zabieg, a w niedalekiej przyszłości będzie musiał poddać się zabiegom na prawej ręce, która jest porażona. To w końcu pozwoli mu poprawne funkcjonować.
Jestem w takcie składania dokumentacji w sprawie orzeczenia o niepełnosprawności dla córki. Od dwóch lat uczęszcza do szkoły specjalnej, ale wciąż ciężko jej nawiązywać kontakty. Odcina się od społeczeństwa, denerwuje... Ucieka do swojego świata, jakim jest rysowanie.
A posiada naprawdę bardzo duży talent. Pani w szkole, do której uczęszcza moja córka, jest urzeczona jej pracami, zresztą ja też. Wspólnie postanowiliśmy rozwijać talent córki. W tym momencie ma nawet zajęcia w szkole z panią po ASP. Karolina bardzo lubi rysować i poświęca na to naprawdę dużo energii. Chciałbym jej przyszłość właśnie z tym kierunkiem związać.
Rehabilitant, logopeda, pedagog, zwłaszcza dojazdy do lekarzy specjalistów, rehabilitację ręki, turnusy rehabilitacyjne... To wszystko wiąże się z dużymi jak dla naszej rodziny nakładami finansowymi. A nie ukrywam, że czas odgrywa tu dużą rolę. Dlatego też jestem zmuszony prosić o pomoc dla moich dzieci.
Ze względu na dzieci, nie mogę podjąć pracy. Żyjemy wyłącznie ze świadczenia pielęgnacyjnego. Cały swój czas poświęcam na opiekę nad Kamilem i Karoliną. W chwili obecnej w mojej miejscowości nie mogę zrealizować rehabilitacji nieodpłatnie, nie mówiąc o innych usługach dla moich dzieci. Dlatego proszę, daj im szansę na dobre życie!
Kamil, tata
