17-letnia Roksana walczy o życie! Pomóż wygrać z nowotworem!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
17 lat, początek życia właściwie – takiego świadomego, pełnego jeszcze młodzieńczych marzeń, ale u progu dorosłości. Wspaniały czas dla młodej, pięknej dziewczyny. Naszej ukochanej córki… Czas, który brutalnie przerwała wiadomość o złośliwym nowotworze… Roksana walczy o życie, a my z całego serca prosimy o wsparcie. Sytuacja jest trudna, ale nie tracimy nadziei…
Dopiero dziś wiemy, że zaczęło się już wcześniej, jakiś rok temu. Wtedy jednak bólu w nodze nie wiązaliśmy z czymś groźnym, nawet jak pojawiła się opuchlizna. Ból raz był, potem znikał, a córka wtedy zaczęła trenować sporty walki. Myśleliśmy, że kontuzja, nadwyrężenie – przecież nic dziwnego. To były jednak pierwsze objawy tego, że w ciele Roksany zamieszkał śmiertelny wróg…
Gdy ból narastał, a opuchlizna się zwiększała, zaczęliśmy szukać pomocy u lekarzy. Badania, rezonanse, tomografie – nikt nie umiał nam powiedzieć, co się dzieje z Roksaną. Jednak w końcu zaczęły padać podejrzenia, że jeśli to nic innego, to prawdopodobnie nowotwór… Odrzucaliśmy tę myśl, nie chcieliśmy wierzyć! Przecież ta straszna choroba nie mogła dotknąć nas, nie naszej Roksanki!
W końcu skierowanie do Lublina na biopsję i wynik brutalnie obdzierający z nadziei – to nowotwór, Mięsak Ewinga, zdążył już się rozsiać do obu płuc!

Córka od razu trafiła na onkologię w Warszawie. Dojeżdżamy tam aż z Radomia, gdzie mieszkamy… Zaczęła się chemia, przed nami już 2 cykl. Włosy, jej piękne, długie, brązowe włosy już zaczęły wypadać, więc je obcięła. Odrosną przecież, żeby tylko wygrać z nowotworem, pokonać go! To jest główny cel.
Roksana zaczęła 2 klasę liceum. Niestety choroba sprawiła, że musiała zawiesić naukę… Myślała wcześniej o zostaniu policjantką albo wstąpieniu do Straży Pożarnej. Chciała pomagać ludziom. Teraz to wszystko zeszło na daleki plan, schowało się za horyzontem o nazwie nowotwór. Dziś nic innego nie widzimy…
Czasami jest lepiej, czasem gorzej, jednak najtrudniejsze dopiero przed nami. Roksana przyjmie minimum 9 cykli ciężkiej chemii, a następnie przejdzie operację usunięcia kości udowej. Potem czeka ją długa rehabilitacja – będzie od nowa musiała nauczyć się chodzić.
Musimy wygrać z chorobą – nie ma innego wyjścia! Prosimy jednak o pomoc, bo koszty nas już przerastają… Dojazdy, leki, potem żmudna rehabilitacja – to wszystko kosztuje, a nasza sytuacja jest trudna. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc dla naszej córki. Wierzymy, że wyzdrowieje, a jej życie będzie długie, piękne i pełne dobra, które potem sama będzie mogła dawać innym.
Rodzice
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.