Roman Czeczura - main photo

Stary rok pożegnał mnie udarem mózgu... Wesprzesz mój powrót do zdrowia?

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Roman Czeczura, 63 years old
Trzebicz, lubuskie
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu; kurczowe porażenie połowicze
Starts on: 24 January 2025
Ends on: 28 April 2026
PLN 2,938
DonateDonated by 42 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0769778
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0769778 Roman
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Roman a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Roman Czeczura, 63 years old
Trzebicz, lubuskie
Stan po udarze niedokrwiennym mózgu; kurczowe porażenie połowicze
Starts on: 24 January 2025
Ends on: 28 April 2026

Fundraiser description

Szykowaliśmy się z rodziną do przyjęcia sylwestrowego. Żona wybrała się do fryzjera, córka na zakupy, a ja zostałem w domu, by opiekować się najmłodszym członkiem rodziny. Gdy zadzwonił telefon, odebrał mój zapłakany wnuczek. Dziadek nie mówi i leży na podłodze! – krzyczał przerażony do swojej mamy. Tak wyglądał nasz ostatni dzień 2023 roku…

Córka natychmiast wróciła do domu i zadzwoniła po pomoc. Karetką zostałem przetransportowany do szpitala, gdzie okazało się, że właśnie przeszedłem udar mózgu… 

Leczenie i rehabilitacja trwały kilka miesięcy. Po ustabilizowaniu mojego stanu lekarze zadecydowali o przeniesieniu na oddział rehabilitacyjny, gdzie przechodziłem liczne zabiegi i pracowałem z fizjoterapeutami, logopedą i psychologiem. W tym czasie walczyłem ze skutkami udaru – afazją i niedowładem prawostronnym. Do domu wróciłem dopiero w maju, jednak moja kondycja nadal wymagała wiele pracy...

Droga po odzyskanie sprawności jest długa, trudna i kosztowna, a ja nie pokonałem jeszcze nawet połowy… Zawsze byłem aktywnym człowiekiem, jeździłem na rowerze, chodziłem na grzyby, przebywałem dużo w ogrodzie, bawiłem się ze swoimi wnukami… Aktualnie, nie mogę się samodzielnie przemieszczać, mam nadal sparaliżowaną prawą rękę i w dalszym ciągu nie odzyskałem sprawności mowy.

Marzę o tym, by porozmawiać z rodziną i przyjaciółmi, by spędzać czas z wnukami, by odzyskać samodzielność… Chciałbym móc kontynuować rehabilitację i terapię logopedyczną, jednak finanse wyczerpują się znaczenie szybciej niż wola walki… Dlatego będę wdzięczny, jeśli mnie wesprzecie!

Roman

Select a tag
Sort by
  • SzymonS
    SzymonS
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500

    Ps. Zdrowia i siły do walki . Proszę się nie poddawać.

  • Symson1
    Symson1
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50