
Przyszła na świat jako wcześniak, mieściła się w dłoni❗️Pomóż małej Róży walczyć!
Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, specjalistyczne terapie, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, specjalistyczne terapie, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
O naszą Różyczkę walczymy od jej pierwszego oddechu! Córka przyszła na świat o wiele za wcześnie, mieściła się w dłoni, ważąc zaledwie 600 gramów. Jej stan był bardzo ciężki, a każdy dzień w szpitalu napełniał nas ogromnym stresem...
Od tych najtrudniejszych chwil minęło już kilka lat, a my wciąż walczymy o zdrowie Róży. Liczne konsultacje przyniosły listę diagnoz: córka zmaga się z problemami z układem oddechowym i układem krążenia, retinopatią wcześniaczą i zespołem Browna (rzadką chorobą oczu). Córka ma także jedną nóżkę krótszą od drugiej.

Stwierdzono także wodonercze, jednak stan pogorszył się na tyle, że w 2025 roku konieczne było zupełne usunięcie prawej nerki. Różyczka ma więc teraz jedną nerkę, którą musimy często kontrolować. Doszła nam również diagnostyka endokrynologiczna – córka jednocześnie zmaga się z brakiem oczekiwanego rozwoju pod kątem wzrostu i masy ciała oraz przyspieszeniem dojrzewania w innych aspektach. Problem jest bardzo złożony i dotychczas lekarze nie postawili jednoznacznej diagnozy. W sierpniu czeka nas pobyt na oddziale szpitalnym, czekamy także na wyniki przeprowadzonych w ostatnim czasie badań.

Różyczka wciąż nie potrafi chodzić samodzielnie, nie je też buzią – nadal mamy sondę PEG. Był okres, gdy córka robiła piękne postępy, miała wtedy zapewnioną stałą rehabilitację. Niestety, jej stan zdrowia się pogorszył, brakowało środków i przez zbyt duże odstępy między kolejnymi turnusami rehabilitacyjnymi nastąpił regres. Różyczka musi ćwiczyć intensywnie i regularnie, ale koszty pobytów w ośrodku rehabilitacji wzrastają z każdym kolejnym wyjazdem.

Robimy, co w naszej mocy, żeby zapewnić Róży szansę na dalszy rozwój, jednak koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów na kontrole lekarskie i pobyty w szpitalach są bardzo wysokie... Bez pomocy dobrych ludzi Różyczka nie będzie mogła zawalczyć o sprawność – o nauczenie się jeść buzią, o samodzielne poruszanie się i wiele więcej!
Kiedyś myśleliśmy, że „zdrowienie" naszej córeczki będzie szybsze... Dziś wiemy, że aby to kiedykolwiek nastąpiło, musimy bardzo dużo ćwiczyć i kontynuować diagnostykę i rehabilitację. Dziękujemy Wam za każdą okazaną pomoc i formę wsparcia. Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się zapewnić Róży szczęśliwe dzieciństwo i szansę na lepsze jutro!
Rodzice Róży
