
Po tragicznym wypadku Ryszard – tata 2 dzieci – walczył o życie❗️Dziś potrzebuje pomocy w walce o sprawność!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze kilka tygodni temu wracał do domu. Zwykłe popołudnie, zwykła droga. Wystarczył jeden moment, by wydarzyła się tragedia…
Dziś Ryszard leży w szpitalu na OIT w najtrudniejszej walce swojego życia. Wiele tygodni spędził między salą operacyjną a oddziałem intensywnej terapii. Połamane ręce, nogi, zmiażdżona miednica, liczne urazy wewnętrzne – tak wygląda jego ciało.
Bardzo długo utrzymywano go w śpiączce. Złamania nie pozwalają na ruch. Rurka tracheostomijna uniemożliwia mowę. Silne leki, które dostaje, powodują zaburzenia świadomości i senność. Wciąż ma gojące się rany brzucha i pachwiny dolnej.

Każdy dzień przynosi nowy ból, nowe komplikacje i kolejne godziny walki o odzyskanie sprawności. Są dni, kiedy pojawia się nadzieja i krok do przodu. Były też takie, kiedy wszystko trzeba było zaczynać od nowa. Rysiek się nie poddaje. Uparcie trwa w walce o życie i zdrowie.
Wszyscy znają go jako człowieka, który zawsze ma w sobie energię do życia, aktywnego, pomocnego, otwartego na ludzi. To tata dwójki dzieci, które bardzo go potrzebują i tęsknią za wspólnym wędkowaniem. To wielbiciel rocka w każdej odsłonie. Gitara i motocykle to jego bezgraniczna miłość. Podróżując motocyklem, odkrywa nie tylko nowe miejsca, ale również nowe aspekty siebie. To człowiek z wielkim sercem i jeszcze większym poczuciem humoru. Ten sam, który potrafił nakarmić przyjaciół najlepszą tajską zupą i sprawić, że zwykły wieczór zamieniał się w coś ważnego. Dziś sam potrzebuje wsparcia.

Przed nim długa i bardzo kosztowna rehabilitacja. Odbudowanie tak poważnie zniszczonego ciała to miesiące ćwiczeń i specjalistycznego leczenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że to koszt 30 tysięcy miesięcznie. Szacujemy cztery miesiące, ale nie wiemy, czy to wystarczy. Dojdzie pewnie masa innych wydatków, których żadna rodzina nie jest w stanie udźwignąć samodzielnie.
Nigdy nie sądziliśmy, że coś takiego nas spotka. Na razie modlimy się, by stan Rysia był stabilny, by w ogóle mógł zacząć rehabilitację, bo ciało tego potrzebuje. Jednak wciąż przebywa na OIOM-ie…
Dlatego zdecydowaliśmy prosić o pomoc dla naszego Ryszarda Lwie Serce. Pomóżcie mu wrócić do życia, które zostało brutalnie zatrzymane w jednej sekundzie. Każda wpłata to realna pomoc w walce o sprawność, samodzielność i przyszłość. O to, by znów mógł stanąć na nogi. Dosłownie...
Rodzina i bliscy

▶️ Poważny wypadek na DW151 koło Gorzowa. Motocyklista ciężko ranny (opens a new tab)
▶️ Zderzenie busa i motocyklisty. Ciężko ranny motocyklista trafił do szpitala (opens a new tab)
▶️ Zderzenie motocykla z autem dostawczym pod Gorzowem (opens a new tab)