

Ten cichy towarzysz będzie z Rysiem już zawsze❗️Potrzebne wsparcie 🚨
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Kochani Darczyńcy! Serdecznie dziękujemy Wam za wsparcie, które okazaliście nam w pierwszym etapie (opens a new tab) zbiórki! Mogliśmy zapewnić synkowi rehabilitację, której tak bardzo potrzebuje… Jesteście wielcy!
Oto nasza historia:
Ryś urodził się w wakacje. Zaskoczył nas w nocy i nie kazał długo na siebie czekać. Był zdrowym noworodkiem, ciąża jak i sam poród przebiegały prawidłowo. Pierwsze dni, tygodnie i miesiące były wspaniałym okresem. Rysiu rozwijał się prawidłowo, reagował na imię, bawił się zabawkami, wygłupiał się, gaworzył, próbował mówić. Uwielbiał poznawać nowe smaki. Nie mógł usiedzieć na miejscu, więc szybko nauczył się raczkować, a potem chodzić. Nic nie zwiastowało nieszczęścia, które miało dopiero nadejść…
Po pewnym czasie Ryś zaczął się od nas oddalać. Wyciszył się, przestał się nami interesować, łapać kontakt wzrokowy. Śmiał się mniej, nie mówił i nie gaworzył. Na końcu przestał się komunikować, został tylko płacz. Był nieobecny, nie interesował się nikim ani niczym. Wszelkie próby kontaktu z nim kończyły się atakami płaczu i histerii.

Po licznych konsultacjach ze specjalistami udało nam się uzyskać diagnozę. Ryś cierpi na autyzm. Ma silne zaburzenia sensoryczne, co sprawia, że jest bardzo wrażliwy na bodźce.
Szukamy przyczyny – nie wiemy, czy to sam autyzm jest tak głęboki, czy to on wywołuje u synka poważną niepełnosprawność. Ryś dalej nie mówi, nie wykazuje nawet potrzeby czy chęci do werbalnej komunikacji. Porozumiewa się z nami za pomocą komunikacji alternatywnej. Ma logopedię w przedszkolu, jednak w tym momencie rozwój synka stoi w miejscu. Krzyczy, gdy brakuje mu obrazka i nie potrafi wyrazić swoich emocji.
Rysiu zrobił postępy w ciągu ostatnich pięciu lat. Zaczął się posługiwać pecsem, wskazuję palcem i ciągnie rodzica bądź terapeutę za rękę w kierunku pożądanej rzeczy. Nie jest samodzielny, ale udało się go odpampersować. Zaczął się też sam ubierać. Niestety tylko wtedy, gdy chce – drażnią go faktury ubrań. Jednak w porównaniu do innych dzieci i oczekiwań, względem dobranej terapii, można powiedzieć, że postępy są znikome.
Dostaliśmy propozycję przeprowadzenia mikropolaryzacji mózgu. Mamy ogromną nadzieję, że po zabiegu ruszy rozwój mowy.
Niestety, jakby tego było mało, spełniły się nasze obawy dotyczące młodszego brata Rysia. Też podejrzewaliśmy u niego autyzm – obawy okazały się słuszne. Musimy ponownie zwrócić się do Was z prośbą o wsparcie. Wasza pomoc jest nieoceniona. Zostaniecie z nami?
Rodzice Rysia