

PILNA OPERACJA uratuje stopy i przyszłość Sary! Pomóż nam, proszę!
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna w klinice w Wiedniu
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna w klinice w Wiedniu
Fundraiser description
Sara urodziła się ze stopami końsko-szpotawymi. Wada charakteryzuje się złożoną deformacją stóp. Córka od 4-tygodnia życia nie ma dzieciństwa, jakiego chcielibyśmy dla naszego dziecka. Wszystko to za cenę jej przyszłości...
Gipsy, ortezy, zabiegi i operacje. Robiliśmy wszystko, aby nasze dziecko nie było skazane na wózek. Lekarz, widząc, brak postępów zlecił, aby zakładać córce buty prawy na lewy i odwrotnie... To przyczyniło się do jeszcze większego przykurczu paluszków!
Ostatnia wizyta u ortopedy trwała kilka minut. Usłyszeliśmy słowa ‚‚operacja – tryb pilny". Te konkretne zabiegi w Polsce są bardzo inwazyjne. Wiążą się z ogromnym bólem i nie dają gwarancji poprawy, a dodatkowo następują po nich nawroty, czyli to czego chcemy uniknąć.

Jesteśmy po konsultacjach u trzech ortopedów dziecięcych w tym u lekarza, który od ponad 11 lat nie zanotował nawrotu wady u dzieci, które operował. Niestety, to lekarz zza granicy.
Operacja poza Polską jest naszą nadzieją! Córeczka potyka się o własne nogi! Wada daje o sobie znać z jeszcze większą mocą i jest widoczna. Sara przy większym wysiłku (mamy na myśli dłuższy spacer), ma problem, by zapanować nad stopami – stopy skręcają do środka. To nie może tak trwać, musimy to zatrzymać!
Operacja w Wiedniu jest ratunkiem, by 6-letnia Sara mogła być w pełni sprawna! To operacja 3 w 1 - wydłużenie ścięgna Achillesa wg Hoke'a, fasciotomia podeszwowa i ścięgno piszczelowe an. Tendon transfer.
Koszt operacji to jedno, ale walczymy również z czasem! Kosztorys operacji, który dostaliśmy, jest ważny 30 dni od daty jego wystawienia.

Wiemy też, że koszty mogą wzrosnąć. Musielibyśmy być w Wiedniu przed i po operacji. Zostać na obserwacji, zapłacić za dojazdy na kontrole, zmiany gipsów i rehabilitację oraz sprzęt w tym specjalistyczne...
Zliczając wszystko w jedno, wiemy już dziś, że sami nie jesteśmy w stanie uzbierać takiej kwoty! Całość leczenia nie podlega niestety refundacji, a czasu na zgromadzenie potrzebnej kwoty jest naprawdę niewiele.
Dlatego jesteśmy tu, by prosić o pomoc. Sara chciałaby po prostu normalniej żyć...
Rodzice
