Sebastian Mirek - main photo

W drodze do pracy Sebastian nagle źle się poczuł❗️Dziś mąż i tata dwójki dzieci walczy o sprawność! Pomóż!

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Sebastian Mirek, 47 years old
Przedmoście
Krwiak struktur głębokich lewej półkuli mózgu, afazja mieszana, niedowład prawostronny
Starts on: 26 October 2026
Ends on: 26 January 2027
PLN 6,856(12.89%)
Still needed: PLN 46,336
DonateDonated by 73 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1025758
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1025758 Sebastian

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Sebastian Mirek, 47 years old
Przedmoście
Krwiak struktur głębokich lewej półkuli mózgu, afazja mieszana, niedowład prawostronny
Starts on: 26 October 2026
Ends on: 26 January 2027

Fundraiser description

16 września 2026 roku nasz świat się zatrzymał. Mój mąż jechał wtedy do pracy. Prowadził samochód, kiedy nagle źle się poczuł. Zjechał na pobocze. Pojawiła się afazja i paraliż prawej strony ciała. Mieszkańcy miejscowości, w której się zatrzymał, udzielili mu pomocy, zadzwonili po karetkę. 

Później wszystko działo się bardzo szybko. Dostałam telefon, że z moim mężem jest źle, że jedzie do szpitala. Byłam wtedy 150 kilometrów od niego. Przerażona od razu ruszyłam w drogę do ukochanego męża.

Sebastian trafił na OIOM w bardzo złym stanie – nie mówił, nie spełniał poleceń, zasypiał. Pojawiła się ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Potem wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną. 

Sebastian Mirek

Kiedy Sebastian przebywał w śpiączce, z ust lekarza usłyszałam, że jeżeli mój mąż przeżyje, nigdy nie będzie w pełni sprawny. To był cios prosto w serce. Nie mogłam pogodzić się ze słowami, które zwiastowały najgorszy scenariusz. 

Razem z Sebastianem mamy dwójkę dzieci – Norberta i Natalię, którzy potrzebują swojego ukochanego taty. Nasza codzienność bez niego jest teraz smutna i przytłaczająca, a dom, w którym mieszkamy, nagle stał się pusty. 

2 października wybudzono Sebastiana ze śpiączki. Wciąż ma afazję, porażenie prawej ręki i nerwu twarzowego, a także niedowład prawej nogi. Jego stan jednak jest już na tyle stabilny, że możliwe jest rozpoczęcie rehabilitacji poudarowej. 

W jego przypadku czas ma ogromne znaczenie. Każdy dzień zwłoki działa na naszą niekorzyść, dlatego nie mamy na co czekać. Muszę jak najszybciej zapewnić mojemu mężowi rehabilitację i specjalistyczną opiekę w ośrodku. 

Sebastian Mirek

Niestety, koszt pobytu w specjalistycznej placówce jest ogromny. To kwota, której nie jestem w stanie sprostać. Mój mąż zawsze był silny i uparty, dlatego wiem, że będzie z całych sił walczyć, by do nas wrócić. A ja muszę mu w tym pomóc. 

Zrobię wszystko, żeby Sebastian funkcjonował jak najlepiej. Aby jednak powrót choć do części sprawności był możliwy, konieczna jest co najmniej kilkumiesięczna intensywna rehabilitacja. Niestety, ja sama nie jestem w stanie sprostać kosztom, jakie się z nią wiążą. 

Dlatego postanowiłam zwrócić się do Was, ludzi dobrych serc, z prośbą o wsparcie. Drobny gest, dobre słowo czy udostępnienie zbiórki to dla Sebastiana realna nadzieja na powrót do życia, które odebrał mu udar. Będę wdzięczna za każdy gest życzliwości. 

Kasia, żona Sebastiana

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

    Kasia bądź silna a Ty Sebastian wracaj do zdrowia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Piotr
    Piotr
    PLN 100

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 20

    Share