

Czekamy na Ciebie, Synku! Zrobimy wszystko, byś przeżył!
Fundraiser goal: opieka porodowa, operacja serca w Munster
Fundraiser goal: opieka porodowa, operacja serca w Munster
Fundraiser description
Do wychowania dziecka potrzeba całej wioski, do wyzdrowienia – całego świata.
Franio przyjdzie na świat w ciągu kilku tygodni, a od pierwszych minut swojego życia rozpocznie dramatyczną walkę, walkę o życie.
----
Dwie wspaniałe córeczki, ułożone życie i wiadomość, na którą czekaliśmy - na świecie pojawi się nasza kolejna pociecha. Spełnienie naszego marzenia o dużej rodzinie. Nie spodziewaliśmy się, że nasze marzenie tak bardzo zmieni życie całej naszej rodziny.
16 kwietnia 2021 usłyszeliśmy diagnozę, która brzmiała jak wyrok. Zupełnie obce słowa i długa lista nie pozostawiająca wątpliwości, że nasz maluszek będzie musiał zmierzyć z zagrożeniem, o którego istnieniu dotychczas nie mieliśmy pojęcia. Lekarze stwierdzili: zespół prawostronnego izomeryzmu, dekstrokardię, całkowicie nieprawidłowy spływ żył płucnych, ubytek przegrody przedsionkowo- komorowej, podwójny odpływ z prawej komory, podzastawkowe i zastawkowe zwężenie pnia płucnego, żołądek przesunięty w stronę lewą i nie wiadomo, co ze śledzioną. A to wszystko w jednym, malutkim ciałku naszego jeszcze nienarodzonego synka.

Czuliśmy, że nie jest dobrze, ale jeszcze nie wiedzieliśmy, jak bardzo jest źle. Zaczęliśmy szukać ratunku - w dzień, gdy dziewczynki były w przedszkolu i w nocy, kiedy spały. Każda kolejna konsultacja z lekarzami zamiast odpowiedzi przynosiła kolejne pytania i niosła jeszcze więcej strachu. Lekarze mówili, że musimy liczyć na szczęście, że “jakoś to będzie “. Nikt z nas nie może pozwolić na to, by było JAKOŚ! Nie ma na to naszej zgody - chcemy zawalczyć o życie, sprawność i zdrowie naszego dziecka. Postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, by nasze dziecko nie było skazane na nieustanną walkę…
Konsultacje zaprowadziły nas do kliniki w Munster, gdzie lekarze ratują maleńkie serduszka. Wiemy, że jedna operacja nie rozwiąże naszych problemów, ale chcemy zapewnić Franusiowi odpowiednią opiekę od samego początku. Wszystko zależy od tego, w jakim stanie przyjdzie na świat nasz synek. Niepewność jest bardzo trudna, ale musimy czekać…
Niestety, realia są bezlitosne - do porodu zostało niewiele czasu, a my potrzebujemy ogromnej kwoty!
Nie tracimy nadziei, bo wierzymy, że dobro powraca. Niestety, nadzieją nie zapłacimy za operację naszego synka. Dlatego bardzo prosimy o waszą pomoc i wsparcie. Jako rodzice, zrobimy wszystko by ratować naszego synka, ale bez Waszej pomocy niewiele jesteśmy w stanie zrobić… Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, również w imieniu Frania.
Dobro zawsze wraca!
Asia, Darek z Tosią i Lusią.
_____
Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie: Serduszko Maryni pomaga Franiowi Zembrzuckiemu - licytacje (opens a new tab)
_____
Walkę o Frania można obserwować na dedykowanej stronie: Prawe serce Franka (opens a new tab)