Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

PILNE❗️Serce Maksa Cię potrzebuje - do końca listopada mamy czas na pomoc!

Maksymilian Wyczółkowski
Urgent!

PILNE❗️Serce Maksa Cię potrzebuje - do końca listopada mamy czas na pomoc!

59 423,01 zł ( 79.79% )
Still needed: 15 045,99 zł
Donated by 1090 people

Donate via text

to 72365
Text 0131151
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now
Campaign goal:

hospitalizacja i leczenie powikłań po operacji serca w szpitalu w Belgii, pobyt

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Maksymilian Wyczółkowski, 16 years
Warszawa, mazowieckie
Wada serca - zwężenie ciaśni aorty, zespół Aspergera, skolioza
Starts at: 17 September 2021
Ends at: 01 March 2022

Previous campaigns:

Maksymilian Wyczółkowski
135 663,91 zł ( 101.09% )
724 donors
13.05.2021 - 11.08.2021

Operacja wady serca w Belgii, przelot, pobyt

135 663,91 zł ( 101.09% )

Operacja wady serca w Belgii, przelot, pobyt

Campaign description

Alert! Potrzebna pełna mobilizacja dla Maksa! Tysiące dobrych serc dało jego choremu sercu szansę na to, by dalej bić. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem... Operacja się udała, jednak 2 dni po niej doszło do nagłego pogorszenia stanu! Maks nie mógł oddychać, zamiast kilku dni na OIOM-ie zrobiło się kilka tygodni... Rachunek ze szpitala drastycznie wzrósł - potrzebna pilna pomoc!

Na początku września dostaliśmy wiadomość od mamy Maksa:

Maks jest już po operacji, udało się, serce i aorta prawidłowo funkcjonują. To dobra wiadomość. Niestety jest też zła... Nie obeszło się bez kłopotów, 2 dni po operacji Maks musiał być podłączony do respiratora. Na płucach było dużo zrostów, stąd pojawiły się bardzo duże kłopoty z oddychaniem i woda w płucach... Bardzo się baliśmy.

Najgorsze za nami. W niedzielę wyjęli synowi rurkę od respiratora, we wtorek ostatni dren przy płucach. Zmniejszają mu już leki przeciwbólowe. Zaczyna rehabilitację. Niestety, zamiast 3-4 dni na OIOM-ie zrobiło się ich o wiele, wiele więcej. Koszty leczenia strasznie wzrosły, co powoduje ogromny stres.

Najważniejsze, że Maks żyje, operacja zakończyła się sukcesem. Po raz kolejny muszę jednak prosić o pomoc. Musimy jak najszybciej zebrać pieniądze i zapłacić szpitalowi.

Proszę, pomóż nam raz jeszcze, serce Maksa po raz kolejny Cię potrzebuje!

Maksymilian Wyczółkowski

Jeśli nie znasz historii Maksa, możesz ją przeczytać poniżej:

Maks przyszedł na świat 16 lat temu, w 2005 roku. W pierwszych dniach życia okazało się, że ma wadę serca... Byłam w szoku... Przecież wszystko było dobrze. Jak to możliwe, że nikt jeszcze w czasie ciąży nie zauważył, że z sercem Maksa jest coś nie tak? Czy mojego tak maleńkiego synka da się uratować?

Maks miał zaledwie 13 dni, kiedy trafił na stół operacyjny... Czy się bałam? Byłam przerażona! Powoli brakowało łez, które wypłakiwałam, czekając na jakąkolwiek wiadomość od lekarzy. Nie opuszczała mnie jednak nadzieja, że nasza historia nie może się tak skończyć. 

W przeciągu swoich pierwszych sześciu miesięcy Maks przeszedł w sumie trzy operacje, które miały skorygować wadę serca. Kiedy w końcu wyszliśmy ze szpitala, nie wierzyłam własnemu szczęściu. Gdy już naprawdę uwierzyłam w to, że będzie dobrze, pojawiła się kolejna diagnoza - zespół Aspergera. Wykryto go, gdy Maks miał cztery lata. Walczymy nie tylko z chorym sercem, ale także zaburzeniem, byle tylko Maksowi żyło się lepiej!

Maksymilian Wyczółkowski

Niestety, to właśnie wada serca odbiera Maksowi najwięcej z życia... Syn ma 16 lat, powinien być w pełni sił, a męczy to nawet kilkuminutowy spacer. Nie może biegać, ćwiczyć na wf-ie, uprawiać sportu, jeździć na rowerze, grać na instrumentach... Marzył o byciu ratownikiem - kiedy się dowiedział, że ze względu na chore serce nigdy mu się nie uda, był zdruzgotany.

Niestety, przebyte zabiegi operacyjne oraz szybki wzrost w okresie dojrzewania spowodowały coraz większe zniekształcenie klatki piersiowej oraz skoliozę. Mimo że Maks stara się żyć jak każdy nastolatek, to choroby mu na to nie pozwalają. Jest spokojnym młodzieńcem, lubi grać w gry  komputerowe, w przyszłości chciałby zostać testerem gier. Wiem jednak, że marzy o robieniu rzeczy, które robią zwykłe nastolatki...

Stan Maksa pogarsza się z roku na rok - jeszcze kilka lat temu nie męczył się tak szybko jak kiedyś. Całe jego dotychczasowe życie to branie leków, wizyty u lekarzy, wieczne uważanie na siebie... Maks jest pod stałą kontrolą kardiologa, pediatry, okulisty, psychologa i rehabilitantów. Nie tak powinno wyglądać życie nastolatka! 

W Polsce ratunku dla Maksa nie ma. Wada serca syna nie jest łatwa - lekarze mówią, że podejmą się operacji tylko wtedy, gdy życie Maksa będzie w niebezpieczeństwie... A i tak jest ryzyko, że Maks jej nie przeżyje. Nie mogę czekać, aż Maks będzie na skraju życia i śmierci, muszę ratować go teraz, aby do takiej sytuacji nie dopuścić!

W tej niepewności jutra pojawiło się światełko nadziei. Profesor Marc Schepens z kliniki z Brugge w Belgii, jeden z najlepszych specjalistów, zajmujący się takimi wadami, jak ta Maksa, widzi dla niego szansę. Syn powinien przejść kolejną operację, dzięki której mógłby zacząć żyć jak normalny nastolatek! Przestanie się męczyć, będzie mógł pływać, wsiąść na rower... Będzie żyć.

Nie możemy czekać. Proszę o szansę dla mojego dziecka. Sama nie jestem w stanie zdobyć środków na leczenie, dlatego proszę, pomóż...

Jadwiga - mama Maksa

_______________________________

Maksa możesz wesprzeć też przez licytacje ➡️ KLIK

59 423,01 zł ( 79.79% )
Still needed: 15 045,99 zł
Donated by 1090 people

Donate via text

to 72365
Text 0131151
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns