Fundraiser finished
Sława Bogdaszewska - main photo

Ile cierpień jeszcze mnie czeka? – proszę, pomóż mi walczyć z ciężkimi skutkami boreliozy

Fundraiser goal: Leczenie boreliozy, odleżyn, rehabilitacji, zakup wózka i materaca na odleżyny

Fundraiser started by:
Sława Bogdaszewska, 47 years old
Kalisz, wielkopolskie
Borelioza, zaawansowane zmiany w obu stawach biodrowych, stwardnienie rozsiane, zapalenie stawów
Starts on: 21 November 2018
Ends on: 2 September 2026
PLN 47,172(70.26%)
Donated by 1232 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0095463 Sława

Fundraiser goal: Leczenie boreliozy, odleżyn, rehabilitacji, zakup wózka i materaca na odleżyny

Fundraiser started by:
Sława Bogdaszewska, 47 years old
Kalisz, wielkopolskie
Borelioza, zaawansowane zmiany w obu stawach biodrowych, stwardnienie rozsiane, zapalenie stawów
Starts on: 21 November 2018
Ends on: 2 September 2026

Fundraiser description

Ugryzienie kleszcza, zła diagnoza i 7 lat błędnego leczenia. Miałam dwadzieścia kilka lat, kiedy zachorowałam. Właściwą diagnozę postawiono zbyt późno – wtedy, kiedy moje ciało było już zniszczone przez boreliozę. Wcześniej leczono mnie na stwardnienie rozsiane...

Czasem mam wrażenie, że straciłam już wszystko. Coraz bardziej brakuje sił… Straciłam mamę, mój tata przeszedł udar. Niewiele później zmarł mój mąż. Przeszłam przez koszmar, który tak naprawdę ciągnie się za mną do dziś. Zmarłym nie przywrócę życia, ale wciąż mogę walczyć o swoje zdrowie. Pomożesz mi?

1999 rok. Spontaniczny wyjazd, kilka dni w Bieszczadach. Wracałam ze wspomnieniami, zdjęciami zapisanymi na kliszy aparatu. Nigdy nie pomyślałabym, że za chwilę stracę swoje dawne życie. Z gór wiozłam jeszcze jedną rzecz – ukąszenie kleszcza.

Sława Bogdaszewska

Pierwsze objawy pojawiły się dopiero po jakimś czasie. Na drugim roku studiów zapisałam się na aerobik. Zdarzało się, że po zajęciach bolała mnie noga. Myślałam, że może to efekt jakiegoś dawnego stłuczenia; coś, czym nie należy się przejmować. Tak naprawdę choroba ujawniła się dopiero po studiach, po kilku latach od wyjazdu w góry… W tym czasie wyszłam za mąż, znalazłam pracę. Wszystko się układało. Niestety noga była w coraz gorszym stanie. Pojawiły się problemy z chodzeniem. Któregoś dnia wstałam rano i nie mogłam postawić kroku. Od razu pojechałam do lekarza. Zrobiono mi rezonans magnetyczny i postawiono diagnozę – stwardnienie rozsiane. Powiedziano mi, że powoli, zupełnie świadomie, będę tracić władzę nad całym swoim ciałem...

Przez 7 lat byłam niewłaściwie leczona. Jednocześnie bakterie przeniesione przez kleszcza siały coraz większe spustoszenie w organizmie. Boreliozę mylono ze stwardnieniem rozsianym. Pojawiały się coraz większe problemy z chodzeniem i koordynacją ruchową. Na początku ciężko było podważyć diagnozę lekarzy, objawy stwardnienia wyglądają bardzo podobnie. Leczenie SM nie przynosiło jednak żadnych efektów. Mój stan pogarszał się w bardzo szybkim tempie. Moje życie stało się męczarnią. Chodziłam na rehabilitację, ćwiczyłam. Z czasem musiałam zrezygnować z pracy, choroba posadziła mnie na wózek.

Sława Bogdaszewska

Dopiero w 2013 roku zrobiono mi dodatkowe badania – te pod kątem bakterii. Wyniki wywróciły wszystko do góry nogami. Przez 7 lat nie wiedziałam, że choruję na boreliozę, a ona, zupełnie niezauważona, niszczyła mój organizm. Bakterie zaatakowały układ nerwowy, doszło do poważnych powikłań. Nie chodzę, mam problemy z koordynacją ruchów rąk...

Myślałam, że moja choroba to najstraszniejsza rzecz, jaka mogła mi się przytrafić. Życie pokazało mi, że nie istnieje coś takiego, jak limit nieszczęść. Cztery lata temu zmarł mój mąż. Dzisiaj nie chcę do tego wracać, nie potrafię o tym mówić. Wpadłam w bardzo głęboką depresję. Na pewien czas przerwałam leczenie… Gdyby nie przyjaciele, którzy wtedy byli ze mną, nie wiem, jak wyglądałoby teraz moje życie. Dzięki nim po pewnym czasie wróciłam do leczenia. Dobrano mi odpowiedni sposób podawania antybiotyku dożylnego. Niestety – leczenie jest bardzo drogie. Przez to, na pewien czas znów musiałam je przerwać. Dziś proszę o pomoc, bo jeśli nie wrócę do leczenia, nigdy nie pokonam choroby.

Sława Bogdaszewska

Dodatkowo – przez to, że stałam się niepełnosprawna, potrzebny jest mi odpowiedni sprzęt. Zalecono mi wózek z pionizatorem, który przyczyni się do lepszego krążenia, a co za tym idzie szybszego gojenia odleżyn, które także blokują cały proces leczenia bakteryjnego i osłabiają mój organizm. Wózek z pionizatorem pozwoli ułożyć ciało tak, by nie uciskać ran, by skóra szybciej się zrastała. 

Nie chcę po prostu wegetować. Chcę mieć ciągle plany i siły na ich realizację. Niestety to wszystko kosztuje. Proszę Cię o pomoc, bo tylko z Tobą jestem w stanie odzyskać dawne zdrowie. Nie zostawiaj mnie, proszę.

––––––––––––––

Zobacz materiał o Sławie w programie "Interwencja": (opens a new tab)

Sława Bogdaszewska (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • honda751@wp.pl
    honda751@wp.pl
    PLN 20

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 20

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 200

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 10

    Share

    Trzymam kciuki :)

  • Pawel
    Pawel
    PLN 20

    Share

Sława Bogdaszewska is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate