Fundraiser finished
Sławomir Kopka - main photo

Na nagraniach w sieci oglądaliśmy, jak powódź zalewa nasz dom... POMOCY❗️

Fundraiser goal: Pomoc społeczna po powodzi

Fundraiser organizer:
Sławomir Kopka, 35 years old
Głuchołazy, opolskie
Pomoc społeczna
Starts on: 23 September 2024
Ends on: 16 April 2025
PLN 5,640
Donated by 44 people

Fundraiser goal: Pomoc społeczna po powodzi

Fundraiser organizer:
Sławomir Kopka, 35 years old
Głuchołazy, opolskie
Pomoc społeczna
Starts on: 23 September 2024
Ends on: 16 April 2025

Fundraiser result

Dosłownie wszystko przestało istnieć. Powódź zabrała mi wszystko, dlatego tym bardziej z całego serca dziękuję, że w obliczu tej katastrofy znaleźli się ludzie, którzy zechcieli pomóc.

Każdy gest dał nam nadzieję, że jeszcze może być dobrze, że jeszcze wrócimy do tego, co było przed powodzią. Że moje córeczki nie będą bały się pójść w nocy spać.

Sławomir

Fundraiser description

Gdy usłyszeliśmy o nadchodzącej powodzi, wiedzieliśmy, że nie ma czasu do stracenia. Do późnych godzin nocnych układaliśmy worki z piaskiem, by zabezpieczyć most postawiony na rzece tuż koło naszego domu. Około północy przyjechała policja – usłyszeliśmy, że musimy natychmiast uciekać…

W obliczu tak ogromnych tragedii człowiek wpierw myśli o tym, by ochronić swoich najbliższych. Tego dnia najważniejsze były dla mnie moje dwie malutkie córeczki. Spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i przenieśliśmy się do moich rodziców. Tak bardzo chciałem oszczędzić moim dzieciom tych przykrych doświadczeń i uchronić przed tym, co najgorsze

Nie daliśmy rady wynieść mebli ani uratować nic więcej – nie było na to czasu, nie mieliśmy już sił… Tego dnia siedzielismy do 2:00 w nocy, oglądając relacje w internecie. Staraliśmy się być dobrej myśli, wierząc, że powódź oszczędzi nasz dom. 

Sławomir Kopka

Około 6 rano sytuacja stała się dramatyczna. Rzeka wystąpiła z brzegów i z całą swoją niszczycielską mocą zalała nasz dom. Był to pierwszy budynek przy rzece, który musiał stawić czoła wodzie. Z każdą godziną sytuacja się pogarszała, a my baliśmy się, że dom runie – woda zaczęła blokować się na moście razem z konarami drzew. Ktoś w wysokiej kamienicy nagrywał filmy i umieszczał je w internecie. To był straszny widok – nasz dom był zalany, drzwi wyrwane, okna rozbite – wiedzieliśmy, że wszystko, co zostało w środku, prawdopodobnie przestało istnieć. Nie pokazywaliśmy tego naszej starszej córce, która rozumie już więcej…

Powódź dotknęła mnie już po raz drugi. W czasie tej z 1997 roku miałem zaledwie 7 lat – tyle ile niedługo będzie miała moja starsza córeczka. Ta powódź okazała się być większa i gwałtowniejsza – wszyscy mogliście to śledzić w telewizji… Dla nas jednak nie była jedynie przekazem w mediach… Dla nas to była rzeczywistość i nasze życie, które pękało na milion kawałków na oczach całego kraju. 

Sławomir Kopka

Następnego dnia odkopałem pomieszczenie, gdzie znajdowało się nasze ogrzewanie, pralka i inne sprzęty. Niestety, wszystko zostało zdewastowane – nowe ogrzewanie gazowe, które niedawno zamontowaliśmy oraz cała elektronika. Pralka, bojlery – dosłownie wszystko przestało istnieć. To boli mnie najbardziej, bo niedługo trzeba będzie zacząć ogrzewać, a nawet w tym momencie nie mamy nikogo, kto mógłby to naprawić. Udało nam się jedynie wymienić główną skrzynkę zasilania domu, ale to było kosztowne, zwłaszcza że wszyscy teraz potrzebują fachowców, a ceny usług drastycznie wzrosły.

Rzeka wyrwała wszystko, tworząc krater przy domu i zostawiając tony mułu. Żadna studzienka nie działa, a woda ciągle próbuje wrócić do budynku.  Nie wiem jeszcze, czy dom będzie nadawał się do zamieszkania, musi przyjść inspektor budowlany, aby wszystko dokładnie sprawdzić i ocenić. Tynki wewnątrz i na zewnątrz popuchły, stropy drewniane w części się zapadły – prawdopodobnie jedna lub dwie belki się zerwały.... Na razie nie chcę myśleć o kosztach – musimy przywrócić ogrzewanie, bo to nasz priorytet. Na domiar złego na strychu, gdzie leżały nasze rzeczy, zawalił się komin…

Sławomir Kopka

Zawsze starałem się panować nad wszystkim, być spokojny, pomagać i szukać rozwiązań. W momencie, gdy po powodzi po raz pierwszy usłyszałem propozycję pomocy – nagle emocje wzięły górę. Przyszło załamanie… Po kilku chwilach odmówiłem i podziękowałem. Poprosiłem, aby proponowane mi rzeczy rozwieźli do ludzi, którzy bardziej potrzebują tej pomocy. Mam siłę, aby iść i kupić łopatę, papier, chemię czy jedzenie. Wiedziałem przecież, że są ludzie starsi, którzy tego nie mogą i oni potrzebują wsparcia najbardziej.

Niestety, koszty związane z walką ze skutkami powodzi są OGROMNE. Mimo najlepszych chęci i pełnego zaangażowania nie damy rady udźwignąć ich samodzielnie. 

Proszę Was o pomoc w odbudowaniu tego, co odebrał na żywioł. Proszę o spokój, nadzieję i poczucie bezpieczeństwa – nie tylko dla mnie, ale także dla moich córeczek. Każde udostępnienie i każda wpłata to dla nas cegiełka, która pomoże zbudować nasze życie od nowa…

Z wdzięcznością, Sławomir

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • krzysztof
    krzysztof
    Share
    PLN 50
  • rg
    rg
    Share
    PLN 120
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • TBuj
    TBuj
    Share
    PLN 50

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate