
Podaruj Stasiowi szansę na dalszy rozwój!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Ciąża przebiegała prawidłowo i nic nie wskazywało na to, że nasz synek urodzi się z jakimikolwiek problemami. Wszystko wyglądało zupełnie normalnie – do drugiej doby życia, kiedy Staś niespodziewanie stracił funkcje życiowe i konieczna była reanimacja. To był dla nas moment, w którym świat się zatrzymał. Jednak pierwsze poważniejsze objawy, że coś jest nie tak, zaczęliśmy zauważać około czwartego-piątego miesiąca życia Stasia...
Codzienność z naszym synkiem wiąże się z wieloma wyzwaniami, ale też ogromną radością. Staś cierpi na choroby neurologiczne, epilepsję i niepełnosprawność intelektualną. Uczęszcza do szkoły specjalnej, a po lekcjach ma zajęcia rehabilitacyjne lub na basen. Weekendy staramy się spędzać aktywnie – bierzemy udział w wydarzeniach charytatywno-sportowych, by nasz syn mógł jak najpełniej uczestniczyć w życiu społecznym.

Największą trudność sprawia Stasiowi poruszanie się i komunikacja. Syn wymaga stałej opieki, często nie jest w stanie samodzielnie się przemieszczać, a jego mowa jest ograniczona. Mimo to potrafi w bardzo wyraźny sposób okazać swoje emocje – dobrze wiemy, kiedy coś mu się podoba, a kiedy nie.
Staś jest objęty intensywną terapią. Dwa razy w tygodniu uczestniczy w rehabilitacji, gdzie pracuje z fizjoterapeutą, psychologiem i pedagogiem. Regularnie uczęszcza również na zajęcia logopedyczne, a ze względu na zdiagnozowaną epilepsję pozostaje pod stałą opieką neurologa.
Jest pogodnym, radosnym chłopcem. Bardzo lubi wodę – z przyjemnością korzysta z basenu, a latem chętnie kąpie się w jeziorze. Uwielbia ruch, muzykę, ludzi – ma ogromną chęć życia i radość z najdrobniejszych rzeczy.

Pomoc darczyńców jest dla nas nieoceniona. Koszty turnusów rehabilitacyjnych są bardzo wysokie, a dodatkowo Staś potrzebuje specjalnych ortez, które usprawnią jego poruszanie się. Wszystkie te potrzeby generują ogromne wydatki, które przekraczają nasze możliwości finansowe, zwłaszcza że Staś wymaga ciągłej obecności opiekuna. Dlatego bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia!
Gdy nasz syn się urodził, pytaliśmy siebie: „Dlaczego my?”, „Co zrobiliśmy nie tak?”. Był to dla nas bardzo trudny czas – nie wiedzieliśmy, gdzie się zwrócić, co robić, jak pomóc naszemu dziecku. Dziś już nie wyobrażamy sobie życia bez naszego łobuza. Staś jest naszą największą miłością i każdego dnia uczymy się razem z nim, jak pokonywać kolejne przeszkody. Jedne problemy udało się przezwyciężyć, inne się pojawiły – ale to nieważne. Najważniejsze jest to, że mamy Stasia, naszego najukochańszego chłopca, dla którego zrobimy wszystko.
Rodzice Stasia