
Życie Stefana zostało wycenione... Pomóż, by to jeszcze nie był koniec!
Fundraiser goal: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem
Fundraiser goal: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem
Fundraiser description
Kiedy w listopadzie 2019 roku usłyszeliśmy, że na nerce taty znaleziono torbiel, nikt z nas nie mógł nawet przypuszczać, że to pierwszy zwiastun naszego koszmaru. Zapewniano nas, że zmiana jest niegroźna. Teraz walczymy o jego życie i bardzo prosimy o pomoc...
Dziś wiemy, że traciliśmy cenny czas... W kwietniu 2020 roku tata zaczął się źle czuć, ale nie mogliśmy nic zrobić. Pandemia szalała, blokując dostęp do lekarzy, a stan taty pogarszał się z dnia na dzień. Przeprowadzone w czerwcu badania w prywatnym szpitalu wykazały, że to nie torbiel, a guz. Zdecydowano o jego szybkim usunięciu wraz z całą nerką i okolicznymi węzłami chłonnymi.
Po 2 tygodniach wynik badania histopatologicznego przyniósł kolejne złe informacje - nowotwór był bardzo złośliwy. Na domiar złego, zostały wykryte przerzuty w węzłach chłonnych!

Konieczne było rozpoczęcie chemioterapii, na którą tata musiał czekać kilka miesięcy. Leczenie omal go nie zabiło! Ze względu na złą reakcję tata miał dwukrotnie przekładany termin podania leku, a także zmniejszoną dawkę. Ponadto chemioterapia uszkodziła drugą nerkę. Kolejne badania przynosiły kolejne dramatyczne informacje. Na jednym z płuc znaleziono trzy guzki...
Kolejny szpital, kolejni specjaliści i nowa nadzieja. Tata przeszedł operację, ale po miesiącu jego stan znów się pogorszył. Przeprowadzone w kwietniu badanie wykazało kolejne nowe przerzuty!
Usłyszeliśmy, że to już koniec, że musimy się pożegnać... To nie czas! Tata chce żyć i będziemy o to walczyć, zawsze! Rozpoczęliśmy leczenie innowacyjnym lekiem, który dał poprawę! Jednak taki lek, mimo że bardzo potrzebny, to całkowicie poza naszym zasięgiem... Miesięczny koszt terapii to prawie 20 tysięcy! Proszę, pomóż nam!
Maciej, syn