Zbiórka na zakup busa do przewożenia osób niepełnosprawnych

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Jesteśmy świadomi, że ocean potrzeb ludzkich jest wielki. Rozumiemy, że pośród wszystkich poszkodowanych, cierpiących, pośród ludzi którzy ulegli wypadkom, chorych, których jedynie nadzieja trzyma przy życiu, nasze potrzeby są jedynie małą kroplą.
Naszą prośbę kierujemy do osób, które zechciałyby wesprzeć Stowarzyszenie zajmujące się niepełnosprawnymi, którzy zbyt często w naszym społeczeństwie bywają „niewidzialni”.
Nazywamy się „ŚWIETLIK”. Podjęliśmy się reaktywacji upadłego WTZ, nie chcąc pozwolić, by jego byli podopieczni zostali zamknięci w czterech ścianach swoich domów. Pokonaliśmy brak wiary otoczenia w naszą misję, własnoręcznie wyremontowaliśmy zdewastowany budynek, wyposażyliśmy go dzięki ludziom dobrej woli, w używany sprzęt.
Dziś opiekujemy się 45 podopiecznymi, starając się im zapewnić jak najlepsze warunki do pokonywania własnych słabości i dysfunkcji oraz jak najlepiej przygotować do samodzielnego życia.
Ciągle jednak borykamy się z problemami finansowymi, a największym z nich jest zapewnienie transportu naszym podopiecznym.
Brak własnego pojazdu zmusza nas do korzystania z prywatnej firmy, co znacząco obciąża budżet WTZ. Jesteśmy w trakcie zbierania środków na zakup busa przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych.




All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target Organization:
Jesteśmy świadomi, że ocean potrzeb ludzkich jest wielki. Rozumiemy, że pośród wszystkich poszkodowanych, cierpiących, pośród ludzi którzy ulegli wypadkom, chorych, których jedynie nadzieja trzyma przy życiu, nasze potrzeby są jedynie małą kroplą.
Naszą prośbę kierujemy do osób, które zechciałyby wesprzeć Stowarzyszenie zajmujące się niepełnosprawnymi, którzy zbyt często w naszym społeczeństwie bywają „niewidzialni”.
Nazywamy się „ŚWIETLIK”. Podjęliśmy się reaktywacji upadłego WTZ, nie chcąc pozwolić, by jego byli podopieczni zostali zamknięci w czterech ścianach swoich domów. Pokonaliśmy brak wiary otoczenia w naszą misję, własnoręcznie wyremontowaliśmy zdewastowany budynek, wyposażyliśmy go dzięki ludziom dobrej woli, w używany sprzęt.
Dziś opiekujemy się 45 podopiecznymi, starając się im zapewnić jak najlepsze warunki do pokonywania własnych słabości i dysfunkcji oraz jak najlepiej przygotować do samodzielnego życia.
Ciągle jednak borykamy się z problemami finansowymi, a największym z nich jest zapewnienie transportu naszym podopiecznym.
Brak własnego pojazdu zmusza nas do korzystania z prywatnej firmy, co znacząco obciąża budżet WTZ. Jesteśmy w trakcie zbierania środków na zakup busa przystosowanego do przewozu osób niepełnosprawnych.



