Marzena Sosnowska - main photo

Jestem mamą – muszę ŻYĆ! Błagam o pomoc w walce ze stwardnieniem rozsianym❗️

Fundraiser goal: Wózek inwalidzki elektryczny oraz manualny, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Marzena Sosnowska, 35 years old
Belsk Duży, mazowieckie
Proces demielinizacyjny OUN, stwardnienie rozsiane, zespół piramidowo-móżdżkowy, choroba Devica, MOGAD, kamica pęcherzyka żółciowego
Starts on: 5 June 2026
Ends on: 5 September 2026
PLN 771(0.48%)
Still needed: PLN 158,804
DonateDonated by 20 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0001487
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0001487 Marzena

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Marzena a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Marcin
    Marcinstarted monthly donation

Fundraiser goal: Wózek inwalidzki elektryczny oraz manualny, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Marzena Sosnowska, 35 years old
Belsk Duży, mazowieckie
Proces demielinizacyjny OUN, stwardnienie rozsiane, zespół piramidowo-móżdżkowy, choroba Devica, MOGAD, kamica pęcherzyka żółciowego
Starts on: 5 June 2026
Ends on: 5 September 2026

Fundraiser description

Mam na imię Marzena i jestem mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kacperka i Gabrysia. Od lat żyję z diagnozą, która wywróciła moje życie do góry nogami. Stwardnienie rozsiane. Choroba krok po kroku odbiera mi sprawność i niezależność. Ale ja nie mogę się poddać! Mam dla kogo żyć!

Początkowo pierwsze objawy zrzucałam na przemęczenie: narastające osłabienie, powtarzające się potknięcia i zaburzenia równowagi. Takie przecież są cienie macierzyństwa, chociaż to nic w porównaniu z ich blaskami! Jednak w pewnym momencie, gdy było już bardzo źle, na ziemię sprowadził mnie mąż: „Dzieci potrzebują mamy – proszę, idź na badania”. Poszłam. A potem wszystko się skończyło…

Marzena Sosnowska

Przez 10 lat byłam leczona pod kątem stwardnienia rozsianego, jednak w 2021 okazało się, że zachorowałam na schorzenie, o którego istnieniu nikt nie miał pojęcia! Byłam źle leczona, źle kierunkowana, ale nie mam prawa nikogo winić. Przeciwciała, które mam, po raz pierwszy wykryto dopiero w 2018 roku. Wtedy też specjaliści wyodrębnili jako chorobę przeciwciał anty-MOG (MOGAD).

Objawy kliniczne tej choroby są takie same, jak w SM/NMO, ale jest zupełnie inne leczenie i inne rokowania! MOGAD powoduje stan zapalny nerwu wzrokowego, ale może również powodować stan zapalny w rdzeniu kręgowym i mózgu – tak jak w moim przypadku. W 2022 roku miałam rozpocząć właściwą terapię. Niestety nikt nie dał mi gwarancji na poprawę, ale miałam nadzieję, że choroba nie obejmie wzroku i rąk...

Marzena Sosnowska

Dziś, po kolejnych kilku latach walki, znowu jestem w szpitalu. Lekarze ponownie wrócili do diagnozy stwardnienia rozsianego, choć wyniki wciąż nie są jednoznaczne. W płynie mózgowo-rdzeniowym znów pojawiły się prążki, ale nietypowe dla tej choroby. Sama nie wiem, z jaką diagnozą tym razem wyjdę… Jedno jest jednak pewne: mój stan z miesiąca na miesiąc się pogarsza.

Jeszcze niedawno walczyłam o każdy krok. Dziś walczę o znacznie więcej. Moje ręce coraz częściej odmawiają mi posłuszeństwa. Nie jestem w stanie samodzielnie się ubrać, przygotować posiłku czy wykonać najprostszych czynności. Straciłam możliwość prowadzenia samochodu i swobodnego wyjścia z domu. Dziś nawet przesiadanie się czy wstanie z miejsca, wymaga pomocy drugiej osoby. Coraz częściej muszę prosić o wsparcie przy rzeczach, które kiedyś były dla mnie zupełnie naturalne.

Marzena Sosnowska

Najbardziej boli mnie jednak to, że nie mogę być dla moich synków taką mamą, jaką chciałabym być. Nie mam siły wyjść z nimi na spacer, pobawić się, nadążyć za ich energią. Patrzę na nich i czuję, jak wiele mnie omija. Nie mam już siły poruszać się na wózku aktywnym. Każda nierówność to przeszkoda nie do pokonania. Dlatego dziś moją największą potrzebą jest wózek elektryczny. To jedyna szansa, bym mogła znów wyjść z domu i być obok moich dzieci.

Wiem, że jeśli przestanę walczyć, choroba zabierze mi jeszcze więcej. Nie chcę całkowicie się poddać, dlatego potrzebuję również odpowiednio dopasowanego wózka manualnego oraz stałej rehabilitacji, aby moje mięśnie nie zanikały jeszcze szybciej.

Nie pamiętam już dnia bez bólu. Przyzwyczaiłam się do niego przez lata, ale czasami jest tak silny, że łzy same płyną po policzkach. Czuję ogromną bezradność w chwilach, gdy nie mogę sama się podpisać, gdy muszę prosić o pomoc przy najprostszych czynnościach... Mimo wszystko nadal walczę! Dla moich dzieci. Z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka przybliża mnie do większej sprawności i godnego życia.

Marzena

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Marcin
    Marcin
    Share
    PLN 100
    Recurring donation
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5

    zdrówka!!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    ✊🏼

  • Senpo łóżka i materace
    Senpo łóżka i materace
    Share
    PLN 100