
Mój mąż walczy ze skutkami okropnego udaru! Pomóż odzyskać sprawność Sylwestrowi!
Fundraiser goal: Leczenie i 6-miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i 6-miesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Jeszcze kilka miesięcy temu nasze życie było spokojne i pełne radości. Mój mąż, Sylwester, wiecznie uśmiechnięty, pełen energii, z głową pełną pomysłów i marzeń o kolejnych podróżach, planował nasze kolejne wyprawy. Niestety to, co stało się później zmieniło nasze plany...
Zwiedził już 125 krajów i potrafił sprawić, że każdy, kto oglądał jego zdjęcia, czuł się, jakby był tam razem z nim. Uwielbiał życie, ludzi i świat. Nigdy nie przypuszczałam, że wszystko może zmienić się w jednej chwili.
6 lutego 2025 roku to dzień, którego nie zapomnę nigdy. Chcieliśmy razem wprowadzić zdrowe nawyki, więc kupiliśmy bieżnię. To właśnie wtedy, podczas jej dźwigania, Sylwester dostał udaru. Gdy wróciłam z pracy, zastałam go nieprzytomnego. Czas się dla nas wtedy zatrzymał. Karetki, szpital, śpiączka farmakologiczna, respirator, sepsa, zapalenie płuc, tak wyglądały kolejne godziny i dni po tym zdarzeniu. Brzmiało to i było koszmarem, z którego chciałam się obudzić.

Lekarze w Hiszpanii walczyli o jego życie przez wiele tygodni. Kiedy wreszcie się obudził, płakałam z radości. Ale radość szybko mieszała się z lękiem, bo nic już nie było takie, jak wcześniej. Uszkodzenie mózgu zabrało mu część sprawności i dawnej energii. Ma sparaliżowaną lewą stronę ciała, problemy z pamięcią, orientacją, skupieniem i uwagą, wymaga stałej opieki. Z dawnego, charyzmatycznego podróżnika pozostał cień, który każdego dnia próbuje odzyskać swoją dawną siłę.
Od kwietnia mąż jest w Polsce, ale oboje walczymy dzień po dniu o jego postęp. Rehabilitacja daje nadzieję, ale jest kosztowna, a nasze oszczędności się kończą. Robię, co mogę, pracuję za granicą. Nasza rodzina na szczęście też pomaga, jak potrafi, jednak bez wsparcia innych ludzi nie damy rady.
Sylwester zawsze dawał ludziom radość i pokazywał piękno świata. Dziś my chcemy podarować mu szansę, by mógł wrócić do życia, które tak bardzo kochał. Pomóżcie nam przywrócić jego sprawność.
Żona