Sylwia Madej - main photo

Sylwia była zaledwie parę kroków od domu, gdy doszło do tragicznego wypadku! Ratuj!

Fundraiser goal: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Fundraiser started by:
Sylwia Madej, 35 years old
Burów, małopolskie
Stan po wypadku z urazem wielonarządowym, stan po kraniektomii odbarczającej, złamanie miednicy, stan po tracheostomii, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej z powodu wodogłowia, minimalny stan świadomości
Starts on: 19 May 2025
Ends on: 14 July 2025
PLN 75,945(39.1%)
Donated by 684 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Fundraiser started by:
Sylwia Madej, 35 years old
Burów, małopolskie
Stan po wypadku z urazem wielonarządowym, stan po kraniektomii odbarczającej, złamanie miednicy, stan po tracheostomii, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej z powodu wodogłowia, minimalny stan świadomości
Starts on: 19 May 2025
Ends on: 14 July 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Sylwii. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Fundraiser description

Moja córka to cicha, spokojna dusza – skromna, uśmiechnięta. Zawsze gotowa porozmawiać, pocieszyć, wysłuchać i nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Niestety, wszystko to przerwał dramatyczny wypadek komunikacyjny. Sylwia przechodziła przez pasy – zaledwie kilka kroków od swojego domu. Przez lata była wrażliwa na cierpienie innych, lecz dziś sama potrzebuje naszej pomocy, by wrócić do życia. 

Wypadek był dla nas wszystkich niewyobrażalnym szokiem. Nie możemy uwierzyć, że osoba tak dobra i pełna życia w jednej chwili znalazła się w stanie krytycznym, walcząc o każdy dzień. Sylwia doznała bardzo poważnych obrażeń, a najciężej ucierpiała jej głowa...

Sylwia Madej

Jesteśmy w rozpaczy. Codziennie żyjemy w niepewności, z drżącym sercem pytając lekarzy o jej stan. Każdy dzień to dla nas ogromny lęk, ale i nadzieja, że jeszcze będzie dobrze. 

Dla Sylwii od zawsze najważniejsza była rodzina. Marzyła, by kiedyś stworzyć własny, pełen miłości dom. Radość znajdowała w podróżach do miejsc świętych, które były dla niej źródłem duchowej siły i spokoju. Na co dzień studiowała i pracowała w małym sklepiku z dewocjonaliami.

Sylwia Madej

Już dziś wiemy, że po wyjściu ze szpitala Sylwia będzie potrzebowała intensywnej rehabilitacji w prywatnym ośrodku. Tylko tam ma szansę odzyskać sprawność, godność i marzenia o samodzielnym życiu. Niestety, koszty takiego leczenia są ogromne i przekraczają możliwości jej najbliższych… 

Dlatego dziś potrzebujemy Twojej pomocy. Każda, nawet najmniejsza wpłata może przybliżyć Sylwię do powrotu do zdrowia. Razem możemy dać jej szansę na nowy początek. Prosimy, pomóż Sylwii stanąć na nogi. Podaruj jej nadzieję i życie.

Tata Sylwii

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 610

    Bóg jest dobry! 🙂

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500