

Straszny nowotwór zaatakował naszą 6-letnią córeczkę❗️Pomóż Sylwii pokonać chorobę❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Sylwia to bardzo radosna i bystra sześciolatka. Niestety w jej życiu pojawiły się nieproszony gość – nowotwór złośliwy o nazwie neuroblastoma... Jako rodzice z całego serca prosimy Cię o wsparcie tej zbiórki! Walczymy o życie Sylwii i sami nie damy sobie rady.
W ubiegłym roku, dokładnie w "Boże Ciało", córeczka skarżyła się na ból pleców. Po wizycie na całodobowej opiece lekarskiej nasze życie przewróciło się do góry nogami, a nasz świat się zatrzymał. Zostaliśmy pilnie odesłani na SOR, a z niego bezpośrednio do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie na oddział onkologii.

Tam usłyszeliśmy straszną diagnozę: neuroblastoma IV stopnia! Okazało się, że w brzuszku naszej córeczki jest guz, który dał już przerzuty do szpiku kostnego i kości!
Od tamtej pory nasze życie musiało skupić się na walce o Sylwię. Po szeregu specjalistycznych badań zaczął się pierwszy etap leczenia – chemioterapia w siedmiu cyklach. Następnie po kolejnych badaniach podano wysokodawkową chemioterapię.

Później odbył się najtrudniejsza etap leczenia, czyli przeszczep autoimmunologiczny komórek krwiotwórczych. Niestety wystąpiły poważne skutki uboczne, córeczka miała poparzoną jamę ustną i przełyk... W trakcie całego leczenia miała też kilka razy przetaczaną krew i przez cały ten okres podawano jej szereg leków.
W końcu 22 listopada 2024 w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym przeprowadzono zabieg operacyjny laparotomii i rozszerzonej biopsji zmian resztkowych. Niestety guza nie udało się wyciąć w całości. Dodatkowo wystąpiły powikłania, takie jak problemy z saturacją i oddychaniem... Sylwia tydzień spędziła na OIOMie, a my strasznie się o nią baliśmy.

Aktualnie nasza córka poddawana jest radioterapii w znieczuleniu ogólnym. Przed nami kolejne terapie i badania, między innymi w Warszawie. Sylwia dzielnie znosi leczenie, od czasu diagnozy bardzo wydoroślała. Jesteśmy z niej tacy dumni!
Każde nasze wyjazdy, pobyty poza domem, dojazdy do szpitali to olbrzymie koszty. A przed nami jeszcze daleka droga i ciągła niepewność co przyniesie jutro.
Musimy walczyć o nasze maleństwo - ukochaną córeczkę i potrzebujemy waszej pomocy. Prosimy o pomoc! Wierzymy, że dobro wraca!
Rodzice