Sylwia Polczyńska - main photo

Nie wygram z RAKIEM bez Twojego wsparcia❗️Proszę, POMÓŻ MI❗️

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Fundraiser organizer:
Sylwia Polczyńska, 48 years old
Sochaczew, mazowieckie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami, stan po leczeniu nowotworu złośliwego piersi, wodobrzusze
Starts on: 10 June 2025
Ends on: 10 September 2025
PLN 128,520
Donated by 2415 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Fundraiser organizer:
Sylwia Polczyńska, 48 years old
Sochaczew, mazowieckie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami, stan po leczeniu nowotworu złośliwego piersi, wodobrzusze
Starts on: 10 June 2025
Ends on: 10 September 2025

Dziękujemy z całego serca za każdy gest i za każde wsparcie, jakie okazaliście Sylwii.

Wierzymy, że dobro wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Fundraiser description

Nazywam się Sylwia Polczyńska i po raz drugi w moim życiu walczę z rakiem. Wiele lat temu pokonałam złośliwy nowotwór piersi. Po 16 cyklach chemioterapii, radykalnej mastektomii i naświetlaniach, po wybrnięciu z komplikacji, zwalczeniu objawów odczynu popromiennego wróciłam do zdrowia. Uwierzyłam, że zwyciężyłam na dobre. Niestety, stało się inaczej...

Rok temu zdiagnozowano u mnie IV stadium złośliwego nowotworu jajnika, z przerzutami do całej jamy otrzewnowej. Wszczepy raka były rozsiane WSZĘDZIE. W opłucnej, w torebce wątroby, na ścianach jelit i w wielu innych miejscach. Cierpiałam na wodobrzusze...

Poddałam się chemioterapii. Leczenie było radykalne. Podawano mi 3 leki. Kroplówki schodziły długich 8 godzin. Skutki uboczne były dotkliwe. Ból, osłabienie. Ale przetrwałam. Chemioterapia przyniosła oczekiwane skutki. Markery nowotworowe, które początkowo osiągnęły poziom ponad 900, po kilku cyklach spadły do 50.

Sylwia Polczyńska

Przyszedł czas na operację, której celem było usunięcie macicy, jajników i sieci większej, a w razie potrzeby także wszystkich widocznych zmian z innych narządów. Byłam gotowa na założenie stomii, która wydała mi się niską ceną za życie.

Ku zdumieniu wszystkich oprócz zaawansowanych zmian na narządach rodnych nie znaleziono widocznych gołym okiem przerzutów. Po okresie rekonwalescencji, kolejnej hospitalizacji spowodowanej infekcją, zagojeniu się rany pooperacyjnej przyjęłam kolejne wlewy chemioterapii, którą potem zamieniono na leczenie podtrzymujące, podawane dożylnie i w tabletkach.

Niestety, nie czułam się dobrze. Osłabienie organizmu było tak dojmujące, że nie miałam siły na nic. Kolejne badania nie wykazywały zmian, aż w końcu poziom markerów nowotworowych zaczął niepokojąco wzrastać. Po kolejnych badaniach obrazowych, w tym PET MR, stwierdzono wznowę w opłucnej. Zaordynowana chemioterapia miała sobie z nią poradzić.

Sylwia Polczyńska

Niestety leczenie okazało się nieskuteczne. Poziom markerów wzrósł do ponad 400, podwajając liczbę widoczną na badaniach sprzed podania ostatniej chemioterapii. Kurczą się możliwości leczenia i kierujemy wzrok w stronę nowych metod, niestety nieobjętych refundacją NFZ...

Ale nie zamierzam się poddawać. Raz wygrałam. W chwili drugiej diagnozy dawano mi pół roku życia, ale ja uznałam, że nie interesują mnie rokowania, a rezultaty. Nikt nie spodziewał się, że względem punktu startowego mój obraz kliniczny będzie tak dobry. Jednak nie przypuszczałam, że będzie taki tylko przez chwilę...

Nie poddaję się. Chcę żyć. Ale tym razem bez wsparcia nie mam szans. Dlatego z całego serca proszę, nie zostawiaj mnie. Pomóż mi walczyć o to, co kocham najbardziej – życie...

Sylwia

Select a tag
Sort by
  • Wiesław Morawski
    Wiesław Morawski
    Share
    PLN 30

    Niech Wam Bóg pomaga!

  • KW
    KW
    Share
    PLN 150
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Ewa
    Ewa
    Share
    PLN 50

    Trzymaj się, Sylwia. POWODZENIA

  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50