
Ucieka czas a wraz z nim szansa na życie... Pomocy!
Fundraiser goal: Roczne leczenie wspomagające
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser goal: Roczne leczenie wspomagające
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser description
Chemioterapia nie działa na moją chorobę! Wszystkie formy leczenia zawiodły, a teraz staję przed ogromnym wyzwaniem. Pokonanie nowotworu brzmi jak spełnienie największego marzenia. Niestety, z każdym dniem nadzieja jest coraz mniejsza. Nie mogę dopuścić, by choroba zadała ostateczny cios! Pomocy!
_____
Wiosna zawsze wywoływała uśmiech na mojej twarzy, dziś powoduje strach. Świat budzi się do życia, a ja swoje życie tracę. Od 2018 roku nieustannie walczę. Brakuje mi sił, brakuje środków, a mój przeciwnik zdaje się być niewzruszony... Mój przeciwnik, rak piersi, zabiera mi wszystko.
Nie tak wyobrażałam sobie moje życie. Najgorsze jest to, że moja czujność została uśpiona. Dokładnie rok przed diagnozą wykonałam wszystkie badania kontrolne, wyniki były rewelacyjne. Być może właśnie dlatego, kiedy wyczułam guza podczas samobadania, poczułam się jakbym dostała cios. Nowotwór piersi. Temat, o którym dużo się mówi, ale właściwie niewiele wiadomo o postępowaniu w praktyce. W ciągu pół roku przyjęłam 16 dawek chemioterapii, przeszłam operacje. Powikłania, skutki uboczne i wciąż powracające zmiany nowotworowe, które pojawiały się w ranie po operacji. Lekarze operowali z nadzieją na ratunek, a moje choroba atakowała ponownie. Miałam wrażenie, że trafiłam do koszmarnego kręgu, z którego nie ma ucieczki. Właściwie tkwię w nim do dziś, bo dzień bez dawki tabletek przeciwbólowych jest poza moim zasięgiem. Rana wciąż boli, pali i brutalnie przypomina, że moje życie wisi na włosku…
Kiedy wszystko zawiodło, postanowiłam szukać ratunku nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Klinika w Niemczech pacjentom takim jak ja oferuje leczenie wspomagające, które jest uzupełnieniem standardowego protokołu, któremu jestem poddawana w Polsce. Tu koszty leczenia pokrywane są w ramach ubezpieczenia, ale dodatkowa terapia to kwoty, o których zdobyciu trudno nawet mówić. Świadomość tego, że moje życie zależy od kwoty zbiórki jest dla mnie porażająca, ale w tej sytuacji stawiam wszystko na jedną kartę i robię to, czego większość z nas zwyczajnie się obawia… Proszę o pomoc i ratunek! Wasze dobro może dać mi siłę, by stawić się okrutnej i bezwzględnej chorobie.
W momencie, w którym słyszysz diagnozę już na zawsze tracisz beztroskę. Życie, które dotychczas wiodłeś staje się tylko wspomnieniem, jakby zupełnie inną epoką, do której nie ma już powrotu. Choroba mnie niszczy, ale świadomość tego, że istnieje jeszcze szansa na życie, pomaga mi pokonać kolejne przeciwności.
Wiem, że jeśli odpuszczę to tak jakbym pozwoliła chorobie mnie pokonać, a takiego scenariusza nie biorę pod uwagę. Przeszłam przez onkologiczne piekło, a cierpienie spowodowane chorobą jest dosłownie wpisane w moją codzienność. Teraz czas na odwrót - wierzę, że z Waszą pomocą uda się stanąć do jeszcze jednej, ostatniej walki o życie.
____
Na mojej zbiórce została już zgromadzona część potrzebnej kwoty na przeprowadzenie terapii, za każdy gest bardzo serdecznie dziękuję! Przede mną długa droga, ale dzięki Wam mam nadzieję na szczęśliwe zakończenie!