Urgent!
Sylwia Walczak - main photo

Nie mogę pozwolić, żeby nowotwór odebrał moim dzieciom mamę❗️Muszę walczyć o życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Sylwia Walczak, 44 years old
Luboń, wielkopolskie
Nowotwór piersi z przerzutami do węzłów chłonnych
Starts on: 8 March 2024
Ends on: 15 January 2026
PLN 12,849
9 days left
DonateDonated by 198 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0512780
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0512780 Sylwia
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Sylwia a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Sylwia Walczak, 44 years old
Luboń, wielkopolskie
Nowotwór piersi z przerzutami do węzłów chłonnych
Starts on: 8 March 2024
Ends on: 15 January 2026

Fundraiser description

Życie nie raz rzucało mi kłody pod nogi. W ostatnich latach w końcu czułam, że los się do mnie uśmiechnął. Patrzyłam, jak moje dzieci dorastają.  Odnalazłam miłość u boku wspierającego partnera. Wierzyłam, że teraz wszystko będzie już dobrze… 

Wystarczył jeden dzień, aby pozbawić mnie złudzeń. W najgorszych snach nie przewidziałam takiego scenariusza. Zaczęło się niepozornie, od bólu w okolicach węzła chłonnego. Leki przeciwbólowe nie przynosiły ulgi. Szybko udałam się do lekarza.

Natychmiast otrzymałam skierowanie na USG. Nie sądziłam wtedy, że może to być coś poważnego. Niestety, myliłam się. Już w trakcie badania lekarze nie mieli wątpliwości. Biopsja potwierdziła najczarniejszy scenariusz – nowotwór piersi z przerzutem do węzła chłonnego.

Uprzedzono mnie, że leczenie będzie agresywne. Brak mi słów, by opisać, jak bardzo się boję. Muszę jednak być silna, bo mam dla kogo żyć. Nie wyobrażam sobie, że moje dzieci zostaną bez mamy. Zrobię wszystko, żeby taki scenariusz się nie spełnił.

Wkrótce rozpocznę ratujące życie leczenie. Wciąż czekam na decyzję lekarzy. Bardzo mi zależy, żeby wykorzystać wszelkie dostępne metody. Jednak leki i suplementy są bardzo kosztowne. A już teraz wydałam sporą sumę na prywatne konsultacje, badania i dojazdy – nie mogę czekać na dostępne terminy, gdy trwa wyścig o moje życie.

Wierzę, że jeszcze nie wszystko stracone. Że pokonam tę bezlitosną chorobę. Niczego na świecie nie pragnę bardziej. Z całego serca zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Wiem, że z pomocą dobrych ludzi, znajdę siłę na tę trudną i wycieńczającą walkę.

Sylwia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X