Szansa na życie Alana
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
18 października obchodziliśmy 4. urodziny Alanka. Były kulki, balony, dużo dzieci i dużo zabawy. Nic nie zapowiadało tego, że za chwilę spotka nas taka tragedia. Nie mieliśmy nawet jak się na nią przygotować...
Pod koniec października u Alanka zauważyłam guza w okolicy łuku brwiowego. Po kilku dniach guz, zamiast się zmniejszać, robił się coraz większy. Przy drugiej wizycie na SOR jeden z przechodzących właśnie lekarzy, zwrócił na nas uwagę. Podszedł do Alanka i zapytał, czy może zbadać guza, bo go coś bardzo zaniepokoiło. Po chwili oznajmił nam, że natychmiast mamy udać się na tomograf, a on za chwilę przybiegnie ze skierowaniem.

Po badaniach gdy w końcu przyszło do nas lekarze oznajmili coś czego się nie spodziewałam NEUROBLASTOMA IV STOPNIA. Nic więcej nie pamiętam z tego dnia - zemdlałam..
Nowotwór zaczął siać spustoszenie w nadnerczu, stamtąd dawała przerzuty do oczodołu i zatoki szczękowej oraz szpiku. W związku z tym lekarze natychmiast podjęli decyzję o wdrożeniu intensywnego leczenia. Alan został objęty najcięższym protokołem.

Jego przypadek jest niezwykle ciężki. Niestety, dodatni N-MYC sprawia, że wznowa przyjdzie niemal na pewno. Muszę zrobić wszystko, by go przed tym uchronić. Szansą jest prowadzona w USA terapia przeciwko wznowie dla takich dzieci jak Alanek. Niestety jej koszt jest ogromny, co czyni ją na ten moment poza naszym zasięgiem… Dlatego błagam pomóżcie ratować moje dziecko...
Mama Alanka
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the target fundraiser:
18 października obchodziliśmy 4. urodziny Alanka. Były kulki, balony, dużo dzieci i dużo zabawy. Nic nie zapowiadało tego, że za chwilę spotka nas taka tragedia. Nie mieliśmy nawet jak się na nią przygotować...
Pod koniec października u Alanka zauważyłam guza w okolicy łuku brwiowego. Po kilku dniach guz, zamiast się zmniejszać, robił się coraz większy. Przy drugiej wizycie na SOR jeden z przechodzących właśnie lekarzy, zwrócił na nas uwagę. Podszedł do Alanka i zapytał, czy może zbadać guza, bo go coś bardzo zaniepokoiło. Po chwili oznajmił nam, że natychmiast mamy udać się na tomograf, a on za chwilę przybiegnie ze skierowaniem.

Po badaniach gdy w końcu przyszło do nas lekarze oznajmili coś czego się nie spodziewałam NEUROBLASTOMA IV STOPNIA. Nic więcej nie pamiętam z tego dnia - zemdlałam..
Nowotwór zaczął siać spustoszenie w nadnerczu, stamtąd dawała przerzuty do oczodołu i zatoki szczękowej oraz szpiku. W związku z tym lekarze natychmiast podjęli decyzję o wdrożeniu intensywnego leczenia. Alan został objęty najcięższym protokołem.

Jego przypadek jest niezwykle ciężki. Niestety, dodatni N-MYC sprawia, że wznowa przyjdzie niemal na pewno. Muszę zrobić wszystko, by go przed tym uchronić. Szansą jest prowadzona w USA terapia przeciwko wznowie dla takich dzieci jak Alanek. Niestety jej koszt jest ogromny, co czyni ją na ten moment poza naszym zasięgiem… Dlatego błagam pomóżcie ratować moje dziecko...
Mama Alanka
