Barbara Kaczmarzyk - main photo

„Babciu, czuję dziwny zapach…” Ogień rozprzestrzenił się w sekundę i zabrał wszystko, na co pracowaliśmy latami. POMOCY❗️

Fundraiser goal: Pomoc po pożarze

Fundraiser organizer:
Barbara Kaczmarzyk, 65 years old
Szyce, śląskie
Pomoc po pożarze
Starts on: 17 August 2026
Ends on: 17 November 2026
PLN 6,499(3.05%)
Still needed: PLN 206,267
DonateDonated by 112 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1008432
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Recurring donation

Regular support provides Barbara a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Pomoc po pożarze

Fundraiser organizer:
Barbara Kaczmarzyk, 65 years old
Szyce, śląskie
Pomoc po pożarze
Starts on: 17 August 2026
Ends on: 17 November 2026

Fundraiser description

Było wtorkowe popołudnie. Córka była w pracy, a ja opiekowałam się wnukami. Jeden z wnuczków jeździł rowerkiem po podwórku. W pewnym momencie przyszedł do mnie i powiedział, że coś dziwne pachnie, jakby palił się plastik. Gdy wyszłam z domu zobaczyć, co się dzieje, ogień zajął już dach domu…

Zaczęło się około 17:30. Nie znamy przyczyny. Wiemy tylko, że pierwsze zajęły się budynki gospodarcze. Płomienie jednak rozprzestrzeniały się w zastraszającym tempie. Zdążyłam zabrać wnuki i wyjść z budynku, zanim coś nam się stało. Sąsiadka pomogła mi przejść bezpiecznie na drugą stronę ulicy.

Barbara Kaczmarzyk

Byłam w szoku. Nie mogłam uwierzyć, że na moich oczach płonie nasz rodzinny dom. Czułam się bezsilna. Mogłam tylko tulić wnuki i patrzeć, jak strażacy walczą z tym okrutnym, nieprzewidywalnym żywiołem.

Zostaliśmy z niczym. Udało się uratować zaledwie kilka ubrań. Wszystko inne – meble, sprzęty – spłonęło doszczętnie lub zostało zalane. Czekamy jeszcze na rzeczoznawców, którzy powiedzą nam, czy budynki w ogóle da się odbudować, czy konieczna będzie całkowita rozbiórka.

Barbara Kaczmarzyk

Zatrzymaliśmy się u mojego brata, ale nie możemy tu zostać na długo. Nie wiem, gdzie się podziejemy, co zrobimy, jak dalej będzie wyglądać nasze życie. 11 sierpnia 2026 r. na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako dzień, w którym straciłam wszystko – dach nad głową, stabilność i poczucie bezpieczeństwa.

Nie wyobrażam sobie, że moje wnuczki będą teraz musiały przenosić się z miejsca na miejsce, że będą żyć na walizkach. To dzieci i zasługują na bezpieczne schronienie. Dlatego musimy jak najszybciej odbudować to, co zabrał ogień. Z całego serca proszę o pomoc. Będę wdzięczna za każdą wpłatę i każde udostępnienie.

Basia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 37.50

    Share

    wierzmy w cuda

  • Sąsiadka
    Sąsiadka
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 1,000

    Share

  • Z.K
    Z.K
    PLN 20

    Share