

Skończyły się środki na dalsze leczenie! Prosimy, uratuj naszego 11-letniego synka przed strasznym losem...
Fundraiser goal: Dalsze leczenie, opieka po przeszczepie, badania, leki, pobyt w Rzymie
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
4 Regular Donors
Join- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Dalsze leczenie, opieka po przeszczepie, badania, leki, pobyt w Rzymie
Fundraiser description
Kilka miesięcy temu otrzymaliśmy od Was niesamowite wsparcie, które pozwoliło opłacić nowoczesne leczenie naszego syna, walczącego z ostrą białaczką limfoblastyczną. Niestety jesteśmy zmuszeni założyć kolejną zbiórkę, ponieważ pojawiły się dodatkowe, bardzo wysokie koszty, których nie byliśmy w stanie przewidzieć. Ponownie prosimy Państwa o pomoc w walce o życie naszego Szymona!
Po zakończeniu terapii CAR-T leczenie naszego syna musi być kontynuowane. Koszty są ogromne, musimy zapłacić za przeszczep szpiku, a także za długotrwały pobyt w Rzymie pod stałą, specjalistyczną kontrolą medyczną. Okres ten jest kluczowy dla jego bezpieczeństwa, monitorowania organizmu po przeszczepie oraz szybkiego reagowania na ewentualne powikłania.
W związku z tym nasz pobyt wydłużył się z planowanych 4 miesięcy do około roku, co wiąże się z ogromnymi kosztami zakwaterowania, codziennego funkcjonowania, dojazdów do szpitala oraz opieki po leczeniu.
Za Szymonem naprawdę trudne lata, a te słowa i tak są niedopowiedzeniem. Czasami nie możemy uwierzyć w to, co się stało, ile musiał już wycierpieć nasz synek. Gdy miał 7 lat był wesołym chłopcem, zaczął chodzić do szkoły, jeździł na hulajnodze, uczęszczał na treningi piłki nożnej. Był pełen energii i tą energią zarażał innych.

Początkowo niegroźnie wyglądająca infekcja okazała się początkiem wieloletniej walki. Usłyszeliśmy diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna – jedna chwila, która odbiera oddech, w której świat rodziców rozpada się na kawałki. Trafiliśmy na oddział onkologii dziecięcej, miejsce, gdzie naprawdę docenia się każdy zwykły dzień.
Rozpoczęło się leczenie – sterydami, chemioterapią dożylną, dolędźwiową, narkozy, przetaczanie krwi, punkcje, kroplówki. Każdego dnia patrzyliśmy na cierpienie naszego dziecka, a bezradność rozrywała nam serca. Niestety Szymonek bardzo źle zareagował na chemioterapię, do tego stopnia, że musiał zostać przeniesiony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej! Tam był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej… Miał obrzęki mózgu… Tak bardzo baliśmy się, że go stracimy…
Ale Szymon jest niesamowicie silny i pokonał najgorsze! Przez dwa lata kontynuowaliśmy leczenie. Po jego zakończeniu uwierzyliśmy, że się udało, że syn będzie zdrowy. Niestety miesiąc temu nastąpiło okrutne przebudzenia z tego snu. Spokój trwał zaledwie 7 miesięcy… Syn wrócił do treningów piłkarskich, w końcu cieszył się dzieciństwem. Ale tylko przez chwilę…
W 2025 roku doszło do wznowy choroby, a sytuacja okazała się gorsza, niż poprzednio. W śródpiersiu utworzył się guz! Nie da się opisać słowami tego, jak to jest, gdy po raz kolejny świat osuwa się spod nóg, gdy słyszy się takie wieści… Po diagnozie od razu wyruszyliśmy do szpitala w Warszawie, żeby rozpocząć chemię.

Lekarze powiedzieli nam jasno, że największą szansą dla Szymona będzie jednak wylot do Rzymu na terapię CAR-T. To nowoczesna terapia, która jest dla syna dużo bezpieczniejsza. Chemioterapia w Polsce mogłaby znowu doprowadzić do silnych skutków ubocznych, syn otarł się wtedy o śmierć... Nie zastanawialiśmy się długo, gdy tylko Włochy dały zielone światło, wsiedliśmy do samolotu do Rzymu.
Terapia ta wiązała się z bardzo wysokimi kosztami i została już opłacona. Kolejnym etapem leczenia był przeszczep szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego, który również generował dodatkowe koszty. Walka nadal trwa, a my robimy wszystko, żeby Szymon ją wygrał. Niestety największym problemem są koszty dalszego leczenia…
Obecnie prowadzimy starania o uzyskanie wsparcia z NFZ, jednak wszystko wskazuje na to, że – podobnie jak wcześniej w przypadku terapii CAR-T – finansowanie kosztów przeszczepu za granicą nie zostanie przyznane. Dalsze leczenie, opieka po przeszczepie, badania, leki oraz wielomiesięczny pobyt w Rzymie wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. Zebrane środki pozwolą na kontynuację leczenia i bezpieczne pozostanie Szymona pod opieką zespołu, który prowadził jego terapię.
Każdy dzień to walka o zdrowie i życie naszego dziecka, ale także ogromne obciążenie finansowe, z którym sami nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Z całego serca prosimy o dalsze wsparcie – każda pomoc ma dla nas ogromne znaczenie i realnie przybliża syna do powrotu do zdrowia.
Rodzice