
Błagamy o pomoc❗️Tu chodzi o życie Szymka❗️
Fundraiser goal: Terapia genowa w Dubaju, dwuletnie leczenie nierefundowanym lekiem, przelot
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Terapia genowa w Dubaju, dwuletnie leczenie nierefundowanym lekiem, przelot
Fundraiser description
Spotkała nas ogromna tragedia... Nasz Szymek otrzymał śmiertelną diagnozę! Nie możemy się z tym pogodzić, musimy go uratować! Wujek Szymka zmarł na tę samą chorobę. Widzieliśmy jak cierpiał, jak powoli odchodził... To nie może się powtórzyć! Błagamy o ratunek dla Szymona!
Szymek nie miał prostego początku. Urodził się zdrowy, jednak z czasem przestał przybierać na wadze. Bardzo zaniepokoiły nas jego wręcz chude nóżki. Znając historię rodzinną maluszka od razu podzieliliśmy się z lekarzem informacją, że wujek Szymka chorował na dystrofię mięśniową Duchenne'a – schorzenie, które niestety jest genetyczne. Wyniki badań nie pozostawiały złudzeń…
Nasz Szymon choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Do tego trudna sytuacja sprawiła, że musiał trafić pod opiekę opiekunów prawnych, zostaliśmy dziadkami tego dzielnego chłopca i obiecaliśmy, że będziemy o niego walczyć z wszystkich sił! Niestety choroba postępuje z dnia na dzień, a bez terapii genowej Szymon nie ma szans na normalne życie…

Aktualnie stan wnuczka określany jest na dobry, ale jak wiadomo z biegiem czasu choroba pozostawia zmiany w jego organizmie, które są nieodwracalne. Gdy Szymek do nas trafił – w sierpniu 2024 roku, nie mówił i praktycznie się nie ruszał. Intensywna rehabilitacja i codzienna praca przyniosła skutki, dziś wnuczek chodzi i zaczyna się komunikować. Jednak bez dalszego leczenia nie będzie w stanie samodzielnie funkcjonować, a przecież jesteśmy coraz starsi!
Szymek przez to co przeżył, jest raczej wycofanym dzieckiem. Jest też bardzo emocjonalny i wrażliwy. W przedszkolu ma zapewnione zajęcia terapeutyczne i wsparcie psychologa. Prywatnie ma spotkania z logopedą oraz 4 razy w tygodniu rehabilitację. To wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami, a tylko jedno z nas może pracować, bo wnuczek potrzebuje stałej opieki.

Szymonek chodzi, ale zawsze potrzebuje drugiej osoby do asekuracji. Tak samo do wchodzenia czy schodzenia po schodach – strach puścić go samego, mógłby się przewrócić i zrobić sobie krzywdę!
Bardzo zależy nam, aby wnuk został zakwalifikowany do terapii genowej, która jest w stanie zatrzymać degradację mięśni. Wykonujemy wszystkie zalecenia lekarzy, w tym leczenie stomatologiczne, czy niezbędne szczepienia, aby do tego doprowadzić, jednak nie wiemy, jaki będzie efekt tych wszystkich działań, dlatego dziś skupiamy się na prośbie o wsparcie nas w zapewnieniu Szymkowi dalszego leczenia i rehabilitacji.
Z całego serca dziękujemy za każdy, nawet najmniejszy gest!
Dziadkowie

➡️ Szymon Kowalczyk i jego wyścig z DMD (opens a new tab)
