
By mimo dramatycznego początku Szymka czekało sprawne jutro!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jestem szczęśliwą mamą 8-miesięcznego Szymonka, ale do tej pory byłam przerażona mamą, która patrzy na walkę swojego dziecka! Urodziłam zdrowe dziecko, które na moich oczach starało się przeżyć! Umierałam ze strachu i błagałam, by dał radę! Teraz kiedy mogę przytulić moje dziecko, wydaje mi się, że jestem najszczęśliwsza na świecie, choć tak naprawdę to dopiero początek walki o Szymonka!
Kiedy Szymon miał 2 miesiące, był tak delikatny i maleńki doszło do zakażenia bakterią! Sytuacja z godziny na godzinę stawała się coraz bardziej dramatyczna. Mój synek przeszedł neuroinfekcje, będąc w stanie krytycznym. Lekarze nie umieli powiedzieć, co zdarzy się w najbliższej przyszłości! Strach narastał z każdą godziną, zabierał zmysły, nie pozwalał spać ani spokojnie czekać. Te 5 tygodni walki o życie było istną udręką dla całej rodziny! Z jednej strony wiedziałam, że w każdej chwili może przyjść najgorsze, a jednocześnie łudziłam się, że będzie inaczej, że za chwile to wszystko minie jak zły sen!

Po tych wszystkich nieprzespanych nocach i łzach wylanych ze strachu i niemocy, wreszcie pojawiło się światełko w tunelu! Myśleliśmy już, że sytuacja została opanowana i będzie już tylko lepiej! Niestety, dostaliśmy kolejny cios – u synka powstało bardzo duże wodogłowie. Trafiliśmy do szpitala na neurochirurgie dziecięca, gdzie spędziliśmy 5 miesięcy, z których każdy dzień był walką o życie naszego synka! Kiedy stawaliśmy na nogi, okazywało się, że znów o wszystkim rozstrzygną najbliższe godziny.
Zapomnieliśmy, co znaczy spokój, jak wspaniały może być odpoczynek i sen. W tym czasie Szymuś przeszedł wiele skomplikowanych operacji, z których każda była dla matki ciosem prosto w serce! Kiedy wyjeżdżał z bloku operacyjnego cieszyłam się tak samo jak wtedy kiedy wydałam go na świat! Nie znaliśmy innego świata, niż ten w otoczeniu szpitalnego personelu na salach oddziałów. Nigdy nie zapomnę, jak to jest rozpaczliwie czytać informacje z twarzy lekarzy, którzy gromadzą się nad Twoim dzieckiem.

Ten koszmar trwał naprawdę bardzo długo, ale Szymuś go przetrwał, udowodnił, że siła i chęć małego życia małego życia jest silniejsza niż wszystko inne! Po 7 miesiącach wyszliśmy ze szpitala. Zaczynamy od początku, i jesteśmy spóźnieni pod każdym względem, potrzebujemy ciągłej i bardzo intensywnej rehabilitacji. Wszystkie terapie, które teraz musimy wdrożyć, są bardzo kosztowne, a to od nich zależy życie naszego dziecka, dlatego prosimy Was o pomoc.
Od tego, czy teraz staniemy na wysokości zadania, zależy całe dalsze życie naszego dziecka. Pomóżcie nam sprawić, by ten koszmar odszedł w niepamięć.
Rodzice

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- AsiaPLN 2
Donation made via money box Lista obecności Szymonka
- KasiaPLN 1
Donation made via money box Lista obecności Szymonka
- Ania ManiaPLN 2
Donation made via money box Lista obecności Szymonka
- Anonymous donationPLN 3
Donation made via money box Lista obecności Szymonka
- AsiaPLN 3
Donation made via money box Taca dla Szymonka
- AsiaPLN 1
Donation made via money box Lista obecności Szymonka