

By wygrać najważniejszą walkę, należy zacząć od pierwszego kroku... Pomocy!
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Fundraiser description
Szymon chciał zwyciężać. Jego determinacja w dążeniu do celu budziła podziw. Teraz jego przeciwnik jest znacznie trudniejszy, a zwycięstwo nie jest zależne tylko od niego. Szymon jest nastolatkiem, a w tym momencie dopiero uczy się życia zupełnie od nowa.
To była jego prawdziwa pasja. Treningi zaczął mając zaledwie 7 lat. W tym wieku dzieci dopiero poznają świat, odkrywają pasje. A jednak on zdawał się pozostać niewzruszony - pasja pochłonęła go całkowicie. Walka o wyniki trwała ponad 4 lata - ciężka praca na skoczni oraz poza nią, by pozostać w jak najlepszej formie. Wreszcie zawody stały się stałym punktem naszej rzeczywistości, a ja z dumą obserwowałam kolejne postępy i osiągnięcia. Nigdy jednak nie przypuszczałam, że podczas kolejnej rywalizacji wydarzy się coś, co zmieni nasze życie na zawsze.
Upadek podczas zawodów w Zakopanem. Diagnoza lekarzy: rozległy wylew krwi do mózgu. Milion myśli i potworny, paraliżujący strach. Najpierw o życie, a chwilę później o to, jak będzie wyglądała przyszłość. Nie mieliśmy pewności, co udało się uratować lekarzom. Niepewność szybko zniknęła, bo okazało się, że Szymon swoją drogę życiową musi zacząć praktycznie od samego początku… Nauka siedzenia, chodzenia, wstawania. Każda nowa umiejętność to godziny ciężkiej pracy, tysiące powtórzeń ćwiczeń, ból i ogromny wysiłek. Sport jednak dał Szymonowi podstawy do tej walki i pokazał, że nie warto poddawać się zbyt szybko.

By Szymon znów mógł sprawnie się poruszać, by mógł być nastolatkiem takim jak inni, musi włożyć w to mnóstwo ciężkiej pracy. A ja muszę zapewnić mu opiekę specjalistów i regularną rehabilitację, która niestety wiąże się z olbrzymimi wydatkami. By stawiać kolejne kroki na tej trudnej drodze, potrzebne jest wsparcie! Kilkadziesiąt tysięcy złotych - nigdy nie myślałam, że w taki sposób będziemy musieli zapewniać zdrowie i sprawność. Niestety, los bywa przewrotny, a dla nas kolejne postępy to ogromny zastrzyk energii do dalszego działania.
Bardzo Was potrzebujemy! Tak, Was - ludzi o dobrych sercach! Tych, którzy nie zostawiają innych, gdy świat wali im się na głowę…
Życie nie pozostawiło nam wyboru, musimy prosić o pomoc. Wiem, że Szymon nie zmarnuje tej szansy. Widzę jak się stara o powrót, o to, by wszystko było jak dawniej. I choć mogłoby się wydawać to banalne - to właśnie teraz rozgrywają się najważniejsze zawody w jego życiu. Nagrodą jest sprawność, a od tego, czy się uda zależy przyszłość.