
Choroba przyszła nieoczekiwanie, zabierając dzieciństwo... Pomóż Szymkowi!
Fundraiser goal: Montaż specjalistycznej windy
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Montaż specjalistycznej windy
Fundraiser description
Marzę tylko o tym, by mojemu dziecku żyło się jak najlepiej, by nie spotykały go nieszczęścia, by nie musiał cierpieć. Niestety, kiedy pojawiła się choroba, nie byłam w stanie nic zrobić… Nie można wyleczyć Szymka, ale możemy zrobić wszystko, by choć nie był więźniem naszego mieszkania. By mógł wyjść z domu… Bardzo proszę o pomoc.
Mój kochany synek Szymon do 7 roku życia wiódł szczęśliwe życie, jak jego koledzy. Z dnia na dzień pojawiły się problemy z chodzeniem. Jeden dzień, który zmienił wszystko - diagnoza, Dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Nieuleczalna choroba, która powoduje zanik mięśni. Był płacz, rozpacz i bezsilność, bo moje dziecko nagle nie mogło chodzić… Potem ma być tylko gorzej.
Początkowo nikt nie był w stanie nam pomóc. Oczekiwanie na postawienie diagnozy było koszmarem… Teraz też nie jest łatwo. Na chorobę mojego dziecka nie ma lekarstwa. Zanik mięśni utrudnia wykonywanie codziennych czynności. Pomaga tylko regularna i żmudna rehabilitacja, leczenie i wsparcie najbliższych. Robimy wszystko, by spowolnić postęp choroby, która odbiera coraz więcej.

Szymon jest cudownym dzieckiem, który w muzyce odnajduje siłę i energię do życia. Głęboko wierzę, że jeszcze nie raz będę mogła pójść z synkiem na koncert i zobacze na jego twarzy uśmiech...
Jest nam bardzo ciężko każdego dnia. Mieszkamy na piętrze, bez windy. Dziecko rośnie, zmienia się jego waga, a mnie brakuje już sił, by go wnosić i znosić po schodach kilka razy dziennie na zajęcia z rehabilitantem. Szymek tylko przez okno może patrzeć na zabawy innych dzieci. A przecież tak niedawno biegał razem z nimi...
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o finansowe wsparcie w zakupie windy, która pomoże nam wychodzić z domu. Szymek już nie chodzi, porusza się wyłącznie na wózku inwalidzkim. Sama nie jestem w stanie pokryć kosztów zakupu i montażu takiej specjalistycznej windy, dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Za wszystko z serca dziękuję.
Jolanta, mama Szymona