Fundraiser finished
Szymon Prus - main photo

Na pomoc sercu, którego nikt w Polsce nie chce już operować❗️

Fundraiser goal: 6 operacja na otwartym sercu w Klinice w Munster

Szymon Prus, 14 years old
Kietrz, opolskie
dwuujściowa prawa komora, ubytek przegrody międzykomorowej, małpozycja naczyń, hypoplastyczny łuk aorty, koarktacja aorty, niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej
Starts on: 15 October 2021
Ends on: 15 January 2022
PLN 30,000(66.33%)
Donated by 486 people

Fundraiser goal: 6 operacja na otwartym sercu w Klinice w Munster

Szymon Prus, 14 years old
Kietrz, opolskie
dwuujściowa prawa komora, ubytek przegrody międzykomorowej, małpozycja naczyń, hypoplastyczny łuk aorty, koarktacja aorty, niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej
Starts on: 15 October 2021
Ends on: 15 January 2022

Fundraiser description

“Pani synek musi jak najszybciej przejść szóstą operację”  Echo serca obnażyło prawdę – w serduszku mojego dziecka zachodzą zmiany, które za chwile mogą być nieodwracalne. Szymona czeka kolejna, szósta operacja na otwartym sercu i kolejne cewnikowanie serca z powodu zwężenia podaortalnego. Wiem, jak krótka jest droga od wielkiego szczęścia do skrajnej rozpaczy i boję się dnia, w którym okaże się, że jest już za późno...

Szymon Prus

Pamiętam, dzień, kiedy Szymon przyszedł na świat, kiedy liczyłam jego paluszki, oglądam go z taką troską i szczęściem, które czuje tylko matka. Był piękny, cudowny, mój i nic nie mogło tego zmienić. Tak mi się wtedy wydawało. Potem usłyszałam, że mój synek ma wadę serca, że może umrzeć, że potrzebuje operacji i wszystko to, co sobie wymarzyłam, może przestać istnieć, zniknąć...

Odesłano nas do Katowic, byśmy w ogóle mieli szansę podjąć jakąś walkę. Tam zrobiło się okropnie, groźnie, bo nikt nie chciał z nami konkretnie rozmawiać. Lekarze tylko oglądali nerwowo wyniki, wbiegali i wybiegali z sali. Czułam, że pośpiech z czegoś wynika, ale nie chciałam wierzyć, że jest aż tak źle... W 6 dobie życia zabrano mi moje dziecko, rozebrano i przygotowano do operacji. Zaczęła się pierwsza walka o życie, która odbyła się za drzwiami, tam, gdzie nie mogłam być z nim, nie mogłam trzymać go za małą rączkę. Czekałam na cud, na najważniejszą informację w moim życiu, po której może już nie być niczego. 

Szymon Prus

Szymuś przeżył, ale niebezpieczeństwo nie minęło. 2 miesiące mój synek trwał w zawieszeniu między życiem i śmiercią. Wiedziałam, że każda najmniejsza infekcja może mi go zabrać. Chciałam go dotknąć, pocałować, przytulić. To straszne, widzieć swoje maleńkie dziecko w plątaninie kabelków, podłączone do tych wszystkich urządzeń, które tak groźnie piszczą, ale jednocześnie utrzymują go przy życiu.

Dzisiaj synek ma 8 lat. W tym czasie przeszedł 5 operacji i liczne zabiegi na sercu. 5 razy modliłam się, by nie odchodził i 5 razy wygraliśmy. Dzisiaj, kiedy przeglądam dokumenty jego choroby, mam właściwie przed sobą zapis całego jego życia. Ponad 20 wypisów ze szpitala, setki epikryz, dokumentów, zaleceń, konsultacji. Na niektórych jeszcze wyschnięte łzy. Żadne dziecko nie powinno żyć tak, jak Szymek – na słowo honoru, bez gwarancji, że będzie dobrze, bez tej beztroski, która otacza każde dziecko w jego wieku. Żadna matka nie powinna płakać nad łóżkiem swojego dziecka i przez 8 lat drżeć ze strachu o to, co będzie dalej. Dzięki Wam sytuacje opanował jeden z najlepszych kardiochirurgów na świecie! To, co dla lekarzy w Polsce było niemożliwe dla profesora Edwarda Malca i doc. Januszewskiej, jak i wszystkich, którzy przyczynili się do ratowania Szymona, okazało się do zrobienia! Szymon dostał zielone światło, by żyć!

Szymon Prus

Minęło ponad 1,5 roku – echo serca na ostatnich badaniach pokazało nam, że dzieje się coś bardzo złego. Potrzebna jest kolejna, szósta  operacja, poprzedzona cewnikowaniem serca. Żeby maksymalnie podnieść szansę mojego synka, operacja musi się odbyć na początku przyszłego roku, a to już tylko kilka miesięcy. Żeby w ogóle do niej doszło, potrzebujemy bardzo dużo pieniędzy, których nie mam. 

Mam tak mało czasu, ale ogromną nadzieję, że z Waszą pomocą uda się dać Szymkowi szansę  na życie! Szósta operacja to wielkie ryzyko, ale o niczym więcej nie marzę. Chcę oddać swoje dziecko w ręce człowieka, który uratował już tak wiele dziecięcych serc. Ten człowiek może uratować życie, o które od tylu lat toczy się ta zaciekła walka. Błagam o pomoc i za każdą po stokroć dziękuję. Mama

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 6
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Jack
    Jack
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate