Roman Kostelny - main photo

Tata pięciorga dzieci umiera na nowotwór! Została ostatnia nadzieja❗️

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie nowotworu - immunoterapia

Fundraiser organizer:
Roman Kostelny, 50 years old
Kanie, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy stadium IV
Starts on: 8 July 2020
Ends on: 10 November 2020
PLN 84,931(18.76%)
Donated by 1881 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie nowotworu - immunoterapia

Fundraiser organizer:
Roman Kostelny, 50 years old
Kanie, mazowieckie
Glejak wielopostaciowy stadium IV
Starts on: 8 July 2020
Ends on: 10 November 2020

Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pana Romana. Wierzyliśmy do końca, że się uda... Niestety, choroba okazała się silniejsza.

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Fundraiser description

Nikt nie wie, co będzie jutro, ale wszyscy planujemy jutrzejszy dzień... Tak było i ze mną. Do czasu, gdy jednego wieczoru dostałem nagłego napadu padaczki. Karetka, szpital, wyrok - najgroźniejszy guz mózgu ze wszystkich możliwych. Jestem tatą, mężem. Nie mogę poddać się, czekając na śmierć… Ale w Polsce nie mam szans na życie, dlatego proszę - pomóż mi wyjechać na leczenie ostatniej szansy!

W mojej głowie jest nowotwór – glejak wielopostaciowy w IV stopniu złośliwości. Zaczęła się walka o życie, moje życie… Operacja wycięcia guza się udała, miałem cień nadziei, że wrócę do mojej rodziny, do domu i wszystko już będzie dobrze. Po operacji rozpocząłem rehabilitację i radioterapię. Chemioterapia została przerwana w trakcie - po niej dostałem zakrzepów w nodze. Najgorszym skutkiem nowotworu jest utrata sprawności lewej ręki i nogi. Po każdym kolejnym napadzie jest coraz gorzej…

Roman Kostelny

Jeśli przerwę leczenie, cała lewa strona mojego ciała zostanie sparaliżowana. Niestety, w tym momencie w kraju wyczerpały się już wszystkie metody refundowanego leczenia. Pozostały terapie komercyjne, bardzo kosztowne. Wśród nich największą nadzieją dla mnie jest immunoterapia w Niemczech. 

Powiem Ci więcej o sobie, jednocześnie bardzo prosząc o pomoc…

Mam na imię Roman, mieszkam w Kaniach i pracuję w dziale rekrutacji w niewielkiej firmie usługowej. A raczej pracowałem… Jestem także sportowcem, od kilkunastu lat aktywnie ćwiczę pływanie, chodzenie po górach oraz jazdę na nartach. Teraz trudno mi sobie wyobrazić powrót do mojej pasji, choć ciągle jest we mnie wiara… Jednak co najważniejsze - jestem mężem i ojcem pięciorga dzieci. Mój najmłodszy syn skończył dopiero 6 lat…

Mam jeszcze mnóstwo planów, które chciałbym zrealizować w przyszłości. Moja natura sportowca nie pozwala mi się poddać i każe walczyć do końca o marzenia, zdrowie i życie. Nowotwór zaatakował w sierpniu 2019 roku i po chwilowej przerwie, powrócił jeszcze silniejszy. Od kwietnia tego roku wiem, że jest bardzo źle...

Roman Kostelny

Nowotwór w mojej głowie zaczął odrastać ze zdwojoną siłą. Z wielką przykrością po kolejnej konsultacji w Szpitalu na Banacha w Warszawie, dowiedziałem się, że ponowna operacja jest niemożliwa ze względu na miejsce pojawienia się nowotworu. W skrócie - nie ma w kraju już dla mnie nadziei.

Nieustannie konsultuję się z onkologami i neurochirurgami z całej Polski, systematycznie wykonuję badania diagnostyczne. To tyle, co są w stanie mi zaproponować. Nowoczesne leczenie, dostępne jedynie za granicą, choć daje mi nadzieję, to kosztuje fortunę. Całe życie ciężko pracowałem, chcąc zapewnić rodzinie szczęśliwą przyszłość. A teraz rak odziera mnie z życia…

Bardzo proszę, pomóż mi, pomóż mojej rodzinie… Moje dzieci zostaną bez ojca, żona bez męża. Chcę być przy nich, móc być wsparciem i opoką. Dawać im poczucie bezpieczeństwa. Nie pozwól mi, bardzo proszę, stracić nadziei. Tylko to i miłość moich bliskich mnie trzymają przy życiu.


Roman

Select a tag
Sort by
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Martyna Łabińska
    Martyna Łabińska
    Share
    PLN 2
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 250
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50