
Teodor Tyborski, 5 months old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
1 Regular Donor
Join- Ciociastarted monthly donation
Nasz synek mierzył zaledwie 34 cm! Walczymy ze skutkami wcześniactwa. Pomóż nam!
Gdy nasz pierwszy, wyczekany synek przyszedł na świat, miał 34 cm i ważył zaledwie 680 g – był wielkości cukinii. Nie dawano mu żadnych szans. Podano nam go, abyśmy mogli się pożegnać. Wtedy Teodor zaczął płakać.
Już od początku ciąży pojawiały się problemy. W 6. tygodniu pojawiło się krwawienie i podejrzenie poronienia. Okazało się, że to krwiak. Później zaatakowały bakterie. Ciągle występowały jakieś komplikacje. W 24. tygodniu pękł worek owodniowy. Lekarze przez tydzień próbowali opanować sytuację, lecz się nie udało. Nasz synek jest skrajnym wcześniakiem. Mierzy się z wieloma powikłaniami. W trzeciej dobie życia okazało się, że ma martwicze zapalenie jelit. Groziła mu operacja i stomia. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji udało się tego uniknąć. Każda bakteria, każdy wirus, każde zapalenie płuc są dla Teodora zagrożeniem życia. Wiemy jednak, że nasz synek bardzo chce żyć, że się nie podda. Dlatego my również postanowiliśmy walczyć.
Niestety, wizyty u specjalistów i rehabilitacje są bardzo kosztowne. Nie możemy czekać na NFZ, ponieważ nasz synek potrzebuje pomocy w tym momencie. Musimy działać. Będziemy niesamowicie wdzięczni, jeśli postanowicie wesprzeć naszą rodzinę.
Iwona i Marcin, rodzice Teodora