
Na mamę spadły szafki❗️Z ciężkim urazem kręgosłupa walczyła o życie❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Do tego okropnego zdarzenia doszło 10 marca 2026 roku. Dostałam telefon od brata, że mama miała wypadek. W kuchni spadły na nią szafki. Mamę trzeba było reanimować. Doznała ciężkiego urazu kręgosłupa szyjnego na poziomie C1–C2 oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego.
Trudno mi opisać strach, jaki wtedy czułam. Na samo wspomnienie wciąż trzęsą mi się dłonie. Tego samego wieczora kupiłam bilety lotnicze z Anglii, żeby być na miejscu. Udało się ustabilizować jej stan, ale w dniu, kiedy miała zacząć rehabilitację, nagle straciła przytomność. Lekarze podejrzewali sepsę, ale okazało się, że to zarażenie bakterią.

Mama całe życie poświęciła pomaganiu innym. Pracowała między innymi w świetlicy wsparcia rodzin, a w ostatnich latach jako nauczyciel wspomagający dzieciom z niepełnosprawnościami, np. z autyzmem. Jest ciepłą, otwartą osobą – mamą i babcią, która wspierała wszystkich wokół.
Dziś jest osobą leżącą, ponieważ uraz wywołał porażenie czterokończynowe. Jej stan jest bardzo ciężki i wymaga intensywnej, długotrwałej rehabilitacji oraz stałej opieki. Nagle nasze życie wywróciło się do góry nogami, napełniło strachem i zwykłą, ludzką bezsilnością. Ale też motywacją do walki o mamę.

Obrazy mamy w wyciągu, ustabilizowanej w ciężkim sprzęcie był przerażający. Słyszeliśmy od lekarzy, że to po to, by nie uszkodzić jeszcze bardziej rdzenia. Profesjonalny, medyczny opis nic nam nie mówił. Ale zrozumieliśmy jedną rzecz.
Rehabilitacja będzie bardzo trudna i długotrwała, ale daje szansę na odzyskanie choć części samodzielności, ponieważ mama nie straciła całkowicie czucia. Ale bez rehabilitacji stan zdrowia może się pogarszać.
Początkowo rehabilitacja odbywa się w ramach NFZ, jednak aby walczyć o jak największą sprawność i poprawę jakości życia, konieczna będzie dalsza, specjalistyczna rehabilitacja prywatna. Jej koszt może sięgać 20 000 zł miesięcznie!
Niestety nasza rodzina nie jest w stanie sama odłożyć takich środków. Dlatego bardzo proszę, pomóżcie naszej mamie. Jeden wypadek omal nie odebrał jej życia i całkowicie nie zniszczył naszego. Każdy gest ma ogromne znaczenie. Pomoże nam przygotować się moment, w którym wiszące nad nami widmo kosztownej walki w końcu nas zaleje.
Kinga z rodziną