Tomasz Kula - main photo

Pomóż odwrócić okrutną kartę, którą dał los...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Tomasz Kula, 52 years old
Wolbórz, łódzkie
Stan po wypadku - uraz czaszkowo - mózgowy, przewlekła niewydolność oddechowa
Starts on: 16 December 2021
Ends on: 20 January 2022
PLN 19,364
Donated by 205 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Tomasz Kula, 52 years old
Wolbórz, łódzkie
Stan po wypadku - uraz czaszkowo - mózgowy, przewlekła niewydolność oddechowa
Starts on: 16 December 2021
Ends on: 20 January 2022

Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Tomasza.

Rodzinie oraz bliskim składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia 🖤

Fundraiser description

Nasza historia nie ma swojego początku w tragicznym wypadku samochodowym, czy w nieuleczalnej, śmiertelnej chorobie. Ale okoliczności, które postawiły nas w tym miejscu są równie dramatyczne, ponieważ wydarzyły się w domu. W miejscu, które powinno być synonimem bezpieczeństwa i spokoju.

Dom był miejscem, w którym mąż czuł się najlepiej. Nie potrzebował drogich wakacji, nie szukał luksusów. Uwielbiał prace ogrodowe, pilnował, aby w domu działało wszystko jak należy, dbał zawsze dbał o nasze zwierzaki – psa Zulę i kota Zenka. Jesteśmy małżeństwem już 28 lat, a zwieńczeniem naszego związku jest długo wyczekiwany syn. Wystarczył moment, by nasze rozsypało się na kawałki.

Była noc, mój mąż, Tomek wstał tylko na chwilę, żeby pójść po wodę. Nie wiem, czy to była chwila nieuwagi, czy zaspania… Wystarczyło kilka kroków, które stały się przestrzenią dla tragedii. Tomasz spadł ze schodów, uderzył głową o podłogę. W styczniu miną trzy miesiące od tego wypadku, a on wciąż przebywa w szpitalu. Na początku był operowany z powodu urazowego krwiaka śródczaszkowego. Mąż wszystko rozumiał, pamiętał, mówił… W czwartej dobie po wypadku doszło do zapaści. 

Tomek był intubowany, nieprzytomnego przenieśli na OIOM. To były straszne chwile, w których panicznie bałam się, że go stracę. Od tamtej pory nasze problemy się nie kończą.

Tomasz Kula

Tomasz jest niewydolny oddechowo, nie może samodzielnie jeść, lewa strona jego ciała jest porażona. Do dziś funkcjonuje podłączony do PEGa oraz rurki tracheostomijnej. Od trzech miesięcy leży, w bezruchu, uwięziony we własnym ciele, zależny od osób trzecich przy pełnej świadomości i rozumieniu tego co dokoła niego się dzieje. Jedyny sposób w jaki może się skomunikować jest pisanie… I choć daje to nadzieję, że ten okropny czas w końcu minie, a Tomek odzyska sprawność – bezradność wobec jego cierpienia jest najgorszym doświadczeniem. 

Tylko my wiemy ile łez, bólu i strachu doświadczyliśmy w ciągu ostatnich miesięcy. Tomek jest wykończony ciągłymi infekcjami, antybiotykami, samotnością… Gdy tylko dostanie wypis ze szpitala musimy włożyć wiele wysiłku, pracy i środków, by przywrócić Tomaszowi sprawność. Najprostsze czynności będą wymagały tygodni intensywnej rehabilitacji, by na nowo zacząć żyć. Nasz domowy budżet nawet w ułamku nie pokryje niezbędnej terapii, a nie ma więcej czasu do stracenia. Zbiórka jest w tym momencie naszą ostatnią deską ratunku, by pomóc Tomkowi w odzyskaniu zdrowia!

Rzeczywistość, która nas doświadczyła jest nowa i bardzo trudna. Trochę po omacku, na oślep próbujemy ją dźwigać i się w niej odnaleźć. Dom, który został wzniesiony siłą i pracą mojego męża stał się miejscem dramatu. Jednak wierzę, że z pomocą wielu, możemy odbudować świat, który runął.

Beata, żona Tomka

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Sąsiad wracaj szybko do zdrowia.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Natalia
    Natalia
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 11