
Guz mózgu powrócił❗️Pilna operacja jedyną szansą dla Tomasza❗️
Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna
Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna
Fundraiser description
Kiedy stawaliśmy do walki, marzyliśmy, że ten dzień nie nadejdzie. Niestety stało się. W głowie mojego męża pojawił się nowy guz i potrzebna będzie kolejna operacja. Tak bardzo się o niego boję… Zrobię wszystko, żeby uratować Tomasza przed okrutnym nowotworem, który chce mi go odebrać! Do tego potrzebuję jednak Waszej pomocy!
Znowu zaczynamy od zera. I jeśli chodzi o walkę z chorobą, jak i zbieranie środków. Poprzednia zbiórka pomogła nam opłacić operację guza w lewej półkuli. Tym razem pojawił się naciek w prawej półkuli, który uciska nerw odpowiedzialny za poruszanie lewą nogą.
Z tego pomocy Tomek ma ogromne trudności z poruszaniem się o własnych siłach. Każdy dzień to walka o kilka kroków, aby nie doprowadzić do zaniku mięśni kończyn dolnych. W lewej nodze dochodzi też do coraz częstszych drgawek. Nie możemy dopuścić, żeby guz się rozwijał, dlatego potrzebna jest pilna operacja! Jej koszt to 50 tysięcy złotych…
Historia walki z guzem mózgu zaczęła się błaho – od złego samopoczucia, bólu głowy. Lekarze szukali przyczyny tego stanu, lecz bezskutecznie. W końcu mąż trafił na SOR. Już pierwsze badanie wykazało, że w jego głowie jest guz wielkości cytryny! Wtedy wszystko się zaczęło, a nasze dotychczasowe, spokojne życie – skończyło…

Pilnie przeprowadzono operację. W jej trakcie doszło do krwotoku! Guza udało się częściowo usunąć, pozostałą część miała zwalczyć radioterapia. Dostaliśmy kilka miesięcy względnego spokoju. Co 3 miesiące rezonans kontrolny, pomiędzy nimi zwykła codzienność, którą docenialiśmy jeszcze bardziej, niż wcześniej.
Pewnego dnia odebraliśmy telefon i usłyszeliśmy słowa, przez które wrócił znajomy strach: „coś zaczyna się dziać”. Tym razem zakwalifikowali męża do operacji Gamma Knife. Wszystko poszło po myśli lekarzy, a w nas odżyła nadzieja, że teraz będzie już lepiej! Niestety, tym razem także nie dostaliśmy wiele czasu spokoju…
We wrześniu 2022 guz znowu zaczął rosnąć! Okazało się, że nie można go operować! Byliśmy załamani... Pani onkolog podjęła ryzykowną decyzję o kolejnych naświetlaniach, jako ostatniej nadziei na zatrzymanie postępu guza mózgu. Po niej zdrowie Tomasza zaczęło się drastycznie pogarszać… Padaczka, niedowład prawej nogi. Było coraz gorzej.
W marcu 2023 rezonans pokazał, że guz wciąż rośnie, nacieka coraz dalej… Zaczęliśmy rozpaczliwie szukać ratunku, gdzie tylko się dało. Lekarze kazali czekać i obserwować. Nie mieli pomysłu, co robić… Wynik lipcowego rezonansu był już tragiczny, a dalej nikt nie chciał operować! Było pewne, że bez niej Tomasz nie przeżyje…

I wtedy pojawiła się nadzieja, której chwyciliśmy się z całych sił! Trafiliśmy na wspaniałego specjalistę, doktora Witolda Libionkę. To właśnie on podjął się wycięcia guza! Operacja odbyła się w sierpniu 2023. Z Waszą pomocą udało się ją opłacić. Zawsze będziemy wdzięczni! Gdy przypominam sobie ogrom wsparcia, jaki otrzymaliśmy, łzy napływają mi do oczu…
Nie zaznaliśmy spokoju na długo… W listopadzie okazało się, że pojawił się nowy guz. Mieliśmy czekać na kolejny rezonans. W tym czasie Tomek intensywnie się rehabilitował. Na początku marca skonsultowaliśmy nowe wyniki badań z doktorem Libionką.
Decyzja była jasna – nowa operacja! Kwota: 50 tysięcy złotych!
Zabieg ten musi zostać przeprowadzony z neuronawigacją, aby uzyskać maksymalną dokładność usunięcia nowotworu. Jego komórki się rozmnażają i niszczą okoliczne tkanki, tym samym odbierając sprawność ruchową.
Jeszcze raz staję przed Wami i błagam o pomoc dla mojego ukochanego męża! Już raz pokazaliście, że potraficie zmienić ludzkie życie. Daliście nam kolejne wspólne miesiące. Proszę, nie zostawiajcie Tomasza. Wspólnie możemy zdziałać wiele!
Iwona, żona