

Nie pozwól, aby w płucach Tomka doszło do kolejnych nieodwracalnych zmian!
Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku na 4 miesięczną kurację
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku na 4 miesięczną kurację
Fundraiser description
W pierwszej dobie życia nasz synek przeszedł operację. Powodem była niedrożność jelita. Przerażeni myśleliśmy, że to już koniec złych wieści. Niestety. Miesiąc po urodzeniu została postawiona diagnoza mukowiscydozy.
Jest to choroba genetyczna, nie można jej całkowicie wyleczyć. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy sie poddać! Chcemy zniwelować objawy, aby zapewnić naszemu synkowi jak najlepszy komfort życia.
Życie z chorobą nie jest łatwe. Zwykłe przeziębienie może znacznie skomplikować i tak już trudną sytuację. Płuca Tomka są bardzo obciążone. Co jakiś czas stan jego zdrowia zaostrza się, co przeważnie kończy się zapaleniem płuc. Przy mukowiscydozie choroba przebiega dużo gorzej. Zwykłe antybiotyki nie pomagają. Za każdym razem nasz syn musi być hospitalizowany, gdzie objęty zostaje dożylną antybiotykoterapią.
Niedrożna trzustka jest kolejnym naszym problemem. Organizm Tomka nie wytwarza enzymów trawiennych, co uniemożliwia trawienie tłuszczów z pożywienia!

To wszystko sprawia, że naszemu synkowi ciężko przybrać na wadze. Jego zapotrzebowanie na energię jest też o połowę wyższe niż u zdrowego dziecka! Choroba znacznie osłabia jego organizm, sprawiając, że nawet kasłanie staje się ogromnym wysiłkiem.
Mukowiscydoza jest chorobą postępującą. Każda zwłoka w leczeniu doprowadza do nieodwracalnych zmian w płucach! Badania potwierdzają, że Tomek ma już stałe zmiany! Boimy się, że bez zastosowania natychmiastowego leczenia pojawiają się kolejne, których już nic nie będzie w stanie naprawić.
Tomek jest wesołym i bardzo pogodnym chłopcem. Częste infekcje i hospitalizacje utrudniają mu regularne uczęszczanie do szkoły. Dla tak małego dziecka to trudna sytuacja, tym bardziej, że pozbawiony jest stałego kontaktu z rówieśnikami. Tomuś marzy, aby mógł w końcu bawić się z innymi kolegami i czerpać z uroków dzieciństwa całymi garściami.
Choroba podstępnie niszczy narządy naszego syna. Nadzieją są tylko leki przyczynowe, które sprawiają, że organizm chorego zaczyna poprawnie funkcjonować. Koszty są jednak ogromne. Sami nie jesteśmy w stanie ich pokryć.
Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w walce o nasze ukochane dziecko. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę.
Rodzice Tomka