Trzydziestka Pawła. Podaruj 30 zł na życie bez bólu.
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Nasz syn Paweł kończy 30 lat. To trzy dekady. Dokładnie 10950 dni naszej walki, jego niezwykłej cierpliwości i naszej wspólnej nadziei, że jutro będzie lżej. Przez te 30 lat naszą codziennością była sala rehabilitacyjna i szpitalna, a mjuzyką dźwięk pracującej aparatury.
Chciałabym z tej okazji wspomnieć również o sukcesach, małych kroczkach osiągnietych przez Pawła. I z całego serca podziękować, bo to dzięki pomocy dobrych ludzi i naszym staraniom syn miał zapewnioną rehabilitację, udało nam się zapewnić mu potrzebny sprzęt: wózek i podnośnik, dzięki któremu uratowaliśmy swoje plecy.
30 lat życia z niepełnosprawnością po zbyt wczesnych narodzinach i wylewie, to 30 lat walki z przykurczami. One są bezlitosne. Wykręcają ciało naszego syna, zamieniając mięsnie w twardy kamień i niszcząc jego stawy. Żaden sprzęt nie sprawi, że ten ból zniknie. Mogą to zrobić tylko ręce specjalisty i regularne ćwiczenia.
Z okazji okrągłych urodzin Pawła, mam tylko jedno marzenie. Proszę o urodzinowy prezent dla niego - "kilka godzin wolności od bólu".
Moja prośba jest prosta - 30 złotych na 30. urodziny. To cena jednej pizzy czy dwóch kaw. Dla Pawła to szansa na rehabilitację, która pozwoli jego mięśniom odpuścić, a jemu po prostu spokojnie zasnąć.
Wiem, że moje prośby bywają męczące. Ale to moment szczególny. Chcę wierzyć, że te urodziny będą początkiem etapu bez bolesnych grymasów na twarzy syna.
Bądźcie goścmi na Pawła urodzinach - każda wpłata, każde udostępnienieto dla nas najpiękniejszy prezent.
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Nasz syn Paweł kończy 30 lat. To trzy dekady. Dokładnie 10950 dni naszej walki, jego niezwykłej cierpliwości i naszej wspólnej nadziei, że jutro będzie lżej. Przez te 30 lat naszą codziennością była sala rehabilitacyjna i szpitalna, a mjuzyką dźwięk pracującej aparatury.
Chciałabym z tej okazji wspomnieć również o sukcesach, małych kroczkach osiągnietych przez Pawła. I z całego serca podziękować, bo to dzięki pomocy dobrych ludzi i naszym staraniom syn miał zapewnioną rehabilitację, udało nam się zapewnić mu potrzebny sprzęt: wózek i podnośnik, dzięki któremu uratowaliśmy swoje plecy.
30 lat życia z niepełnosprawnością po zbyt wczesnych narodzinach i wylewie, to 30 lat walki z przykurczami. One są bezlitosne. Wykręcają ciało naszego syna, zamieniając mięsnie w twardy kamień i niszcząc jego stawy. Żaden sprzęt nie sprawi, że ten ból zniknie. Mogą to zrobić tylko ręce specjalisty i regularne ćwiczenia.
Z okazji okrągłych urodzin Pawła, mam tylko jedno marzenie. Proszę o urodzinowy prezent dla niego - "kilka godzin wolności od bólu".
Moja prośba jest prosta - 30 złotych na 30. urodziny. To cena jednej pizzy czy dwóch kaw. Dla Pawła to szansa na rehabilitację, która pozwoli jego mięśniom odpuścić, a jemu po prostu spokojnie zasnąć.
Wiem, że moje prośby bywają męczące. Ale to moment szczególny. Chcę wierzyć, że te urodziny będą początkiem etapu bez bolesnych grymasów na twarzy syna.
Bądźcie goścmi na Pawła urodzinach - każda wpłata, każde udostępnienieto dla nas najpiękniejszy prezent.