
🔥 BARDZO PILNE❗️Tymusiowi kończy się czas - TYLKO kilka tygodni, by uratować życie!
Fundraiser goal: ratowanie życia Tymusia - operacja serca w szpitalu w Genewie
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: ratowanie życia Tymusia - operacja serca w szpitalu w Genewie
Fundraiser description
BARDZO PILNE❗️Tymuś ma zaledwie 6 miesięcy i bardzo chore serce... Ostatnie badania pokazały dramatyczne wieści - lewa strona serduszka niedomaga... Operacja musi odbyć się JAK NAJSZYBCIEJ! Wada serca synka jest bardzo skomplikowana, nie zostało nam zbyt wiele czasu... Prosimy o pomoc, by ratować życie naszego maluszka!
27 marca tego roku był najszczęśliwszym dniem naszego życia. Wtedy na świat przyszedł nasz cudowny synek Tymek. Ciąża przebiegała książkowo, wszystkie badania prenatalne wychodziły dobrze. Tymuś dostał 10 punktów Apgar i wydawało się, że jest zupełnie zdrowy. Nie mogliśmy przestać na niego patrzeć, był idealny! Moment, gdy wzięliśmy go po raz pierwszy na ręce, zapamiętamy do końca życia. Niestety, nasze szczęście trwało dokładnie jeden dzień...

Tymuś był spokojny, ospały, choć wydawało się, że takie są wszystkie noworodki... W drugiej dobie życia synka usłyszeliśmy słowa lekarzy, które zamieniły naszą codzienność w horror. Dowiedzieliśmy się, że Tymek ma poważną wadę serduszka — zwężenie zastawki aortalnej. To był dla nas ogromny szok... W jednej chwili witaliśmy na świecie zdrowego synka, w drugiej okazało się, że nasze maleństwo jest śmiertelnie chore...
Tymka niezwłocznie przetransportowano go do Kliniki Kardiochirurgii w Poznaniu, gdzie miał wykonywaną balonoplastykę zastawki aortalnej... To były trudne chwile, jednak mieliśmy nadzieję, że najgorsze za nami. Przez tydzień po zabiegu było dobrze, już mieliśmy szykować się do powrotu do domu. Gdy myśleliśmy, że to koniec tego koszmaru, stan Tymka nagle się pogorszył.

Pobyt synka w szpitalu się wydłużył, a po drodze pojawiły się komplikacje... Aktualnie synek przyjmuje leki 4 razy dziennie, które pomagają odciążyć serduszko. Dowiedzieliśmy się jednak, że zabieg, który przeszedł i wdrożone leki niestety nie wystarczą... Synek będzie musiał mieć wykonaną operację kardiochirurgiczną. Niestety ostatnie badania nie pozostawiają złudzeń - jego serduszko jest BARDZO CHORE.
Tymuś jest tak maleńki, że kardiochirurdzy w Polsce nie chcą się podjąć operacji, w dodatku jego wada jest bardzo skomplikowana... Wiele rzeczy nie domaga jednocześnie. Szukamy ratunku za granicą. Korzystając ze wskazówek rodziców innych chorych dzieci, rozmawiamy z ośrodkami w Genewie i w USA. Nadal czekamy za wyceną i nie wiemy, jak dużo środków będzie potrzebne, by uratować serduszko naszego synka. Myślimy, że będą to setki tysięcy złotych, o ile nie miliony...

Myśleliśmy, że mamy trochę czasu - kardiochirurg mówił, że operacja powinna być wykonana w przeciągu pół roku. Tymczasem ostatnie badania pokazały, że z sercem Tymka jest bardzo źle... Szpital w Genewie, po zapoznaniu się z wynikami synka, nie pozostawił nam złudzeń. Operacja musi odbyć się JAK NAJSZYBCIEJ!
Bardzo się boimy o nasze maleństwo... Chcemy zrobić wszystko, by uratować jego serduszko. Tymuś musi żyć... My, rodzice, zwracamy się do Was z ogromną prośbą o ratowanie naszego synka. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o nasz cały świat, bo tym jest dla nas Tymuś - całym światem... Uratuj jego życie!
Rodzice Tymka

➡️ Tymkowi możesz pomóc też przez udział w LICYTACJACH - klik! (opens a new tab)
➡️ Śledź, co u Tymka i kibicuj mu w walce na Facebooku - klik! (opens a new tab)
