Tymoteusz Stefański - main photo

Samotna matka walczy o chorego synka! Tymuś nie widzi, nie chodzi, jest z nim coraz gorzej... Ratunku!

Fundraiser goal: intensywna rehabilitacja - jedyna szansa na rozwój Tymka

Fundraiser organizer:
Tymoteusz Stefański, 7 years old
Skoki, wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka lekooporna, ślepota, skolioza, przewlekła niewydolność oddechowa, gastrostomia, refluks żołądkowo-przełykowy z zapaleniem przełyku, tracheostomia
Starts on: 30 July 2020
Ends on: 3 September 2020
PLN 11,022(102.77%)
Donated by 244 people
Rest in peace

Fundraiser goal: intensywna rehabilitacja - jedyna szansa na rozwój Tymka

Fundraiser organizer:
Tymoteusz Stefański, 7 years old
Skoki, wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka lekooporna, ślepota, skolioza, przewlekła niewydolność oddechowa, gastrostomia, refluks żołądkowo-przełykowy z zapaleniem przełyku, tracheostomia
Starts on: 30 July 2020
Ends on: 3 September 2020

Fundraiser description

Mój synek walczy o życie od pierwszej sekundy na tym świecie. Tymek urodził się w 6 miesiącu ciąży i ważył niecały kilogram. Mniej niż paczka cukru… Żyje w ciemności, choroba odebrała mu wzrok! Zabiera też władzę nad ciałem… Krzywy kręgosłup uciska narządy i odbiera oddech! Walczymy - liczy się każdy dzień, każda minuta… Błagam o pomoc!

Tymoteusz Stefański

Nigdy nie sądziłam, że Tymek będzie chory, a ja zostanę samotną matką… Cóż – stało się inaczej. Spodziewałam się zdrowego chłopczyka. Przedwczesny poród przekreślił marzenia o zdrowym dziecku i beztroskim macierzyństwie… Nie sądziłam, że czeka nas szpitalny koszmar walki o życie, samotność, tyle wyrzeczeń, bólu i łez…

Tymuś jest skrajnym wcześniakiem. Tak określa się dzieci, urodzone przed 28. tygodniem ciąży. Ledwo brzuszek zdążył mi się zarysować, a Tymek już był na świecie… Po porodzie mogłam ledwo go zobaczyć, bo od razu został zabrany do inkubatora. Jego stan był krytyczny.

Mój synek umierał. Od tego zaczęło się moje macierzyństwo...

Tymoteusz Stefański

147 dni walki na oddziale neonatologii. Każdy poranek zaczynałam ze strachem, nie wiedząc, czy Tymek dożyje wieczoru. Przez ciężki poród synek dostał wylewów krwi do mózgu, co spowodowało bardzo ciężkie niedotlenienie. Praktycznie każdego dnia lekarze informowali mnie o powikłaniach: martwicze zapalenie jelit, retinopatia, ciężka dysplazja oskrzelowo-płucna, całkowita niewydolność nerek, sepsa i wiele, wiele innych. Szpital był naszym domem na 5 miesięcy. Tyle czasu Tymuś walczył o to, abyśmy jego życie nie skończyło się zaraz po narodzinach... Abyśmy razem mogli wrócić do domu.

Powrót do domu nie oznaczał jednak końca walki… Tymek wygrał życie, ale potyczka ze śmiercią pozostawiła na nim straszliwe piętno. Synek oddycha, jest ze mną… Wszystko inne  stracił. Jest dzieckiem leżącym, nie chodzi, nie siedzi, cierpi na Mózgowe Porażenie Dziecięce. Nie widzi… Nigdy nie zobaczy tego, jaki piękny jest świat… Nie ujrzy błękitnego nieba, zachodów słońca, moich oczu, wpatrzonych we mnie z miłością. Reaguje tylko na ostre światło…

Tymoteusz Stefański

Do koszmarów, z którymi walczymy, doszdł jeszcze jeden - padaczka... Potworna, okrutna choroba… Zabrała nam wszystko, co udało nam się osiągnąć dzięki wielogodzinnej, ciężkiej rehabilitacji! Musimy zaczynać od początku...

Rehabilitacja jest dla Tymka jedyną szansą na sprawność. Na to, że wstanie z łóżeczka, że poradzi sobie w świecie ciemności... Potrzebujemy kolejnych godzin zajęć, które kosztują fortunę. To są olbrzymie pieniądze dla mnie, samotnej matki. Chcę dać synkowi wszystko, czego potrzebuje, ale sama nie dam rady. Jestem zdesperowana... Nawet najmniejszy gest jest dla mnie nieoceniony. Proszę - pomóż nam!

Marta, mama Tymusia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2
  • Piotr
    Piotr
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Kraszewscy
    Kraszewscy
    Share
    PLN 50