Urgent!
Tymofii Nazarov - main photo

Po naszego synka przyszedł zabójczy nowotwór❗️Trwa dramatyczna walka o życie – POMOCY❗️

Fundraiser goal: leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Tymofii Nazarov, 12 years old
Świebodzice, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy móżdżku - medulloblastoma
Starts on: 16 April 2024
Ends on: 23 April 2026
PLN 97,522(45.84%)
Still needed: PLN 115,244
DonateDonated by 2094 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0537597
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Fundraiser goal: leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Tymofii Nazarov, 12 years old
Świebodzice, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy móżdżku - medulloblastoma
Starts on: 16 April 2024
Ends on: 23 April 2026

Fundraiser description

PILNE! Piszemy te słowa z oddziału onkologicznego – miejsca, które stało się dla nas piekłem na ziemi. To właśnie tutaj codziennie widzimy maleńkie dzieci z łysymi główkami, często już zbyt słabe, by wstać ze szpitalnego łóżka. Jednym z nich jest nasz ukochany Tymofii.

U naszego synka zdiagnozowano MEDULLOBLASTOMĘ – jeden z najgroźniejszych i najbardziej ZABÓJCZYCH nowotworów! 

Jeszcze trzy miesiące temu Tymofii chodził do szkoły i wspólnie planowaliśmy jego przyjęcie urodzinowe dla kolegów z klasy. Jak każde dziecko marzył, by móc spędzić ten dzień na beztroskiej zabawie z przyjaciółmi, codziennie wymyślał kolejne gry i atrakcje. Przyjęcie nigdy się jednak nie odbyło, a 10. urodziny synek świętował na onkologii.

Tymofii Nazarov

Nowotwór złośliwy móżdżku. Żaden rodzic nigdy nie powinien usłyszeć takiej diagnozy u swojego dziecka. Przed oczami zrobiło nam się ciemno, a gardła zacisnęły się z rozpaczy tak mocno, że nie mogliśmy złapać tchu. 

Rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem. Synek przeszedł pilną operację guza mózgu, a następnie rozpoczął piekło chemioterapii. 

Tymofii Nazarov

Dziś leży w szpitalnym łóżku – słaby, siny i tak potwornie bezbronny. Po dawnej radości i beztrosce nie został żaden ślad. Z główki powypadały mu jego delikatne, dziecięce włoski, a zęby zaczęły się kruszyć. Tymofii nie zdaje sobie do końca sprawy z tego, w jak ogromnym niebezpieczeństwie się znajduje. Jako małe dziecko nie rozumie też, czemu musi tak potwornie cierpieć. 

Codziennie powtarzamy synkowi, jak bardzo jest dzielny i obiecujemy, że niedługo ten koszmar się skończy. Sami jednak tak potwornie boimy się tego, co może się stać. Boimy się tak bardzo, że nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć tych słów na głos. Staramy się nie płakać przy synku, lecz gdy tylko zaśnie, wychodzimy na szpitalny korytarz i wyjemy z rozpaczy.

Tymofii Nazarov

Po operacji Tymofii nie przełyka, nie mówi i nie podnosi się. Potrzebuje naszej całkowitej opieki o każdej porze dnia i nocy. Po zakończeniu drugiego cyku leczenia onkologicznego mamy wrócić do domu i kontynuować chemię oraz radioterapię. Lekarze mówią, że jest zbyt wcześnie, by móc powiedzieć, jakie są rokowania. Każdy nasz dzień wypełnia ogromny lęk i niekończące się modlitwy o ratunek. 

Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i zakupem niezbędnego sprzętu są ogromne. To jednak nasza jedyna nadzieja, by wyrwać naszego synka z onkologicznego piekła. To jedyna nadzieja na ratunek.

Nigdy nie czuliśmy tak ogromnej rozpaczy jak teraz, gdy stoimy nad szpitalnym łóżeczkiem naszego synka, który z łysą główką i siną twarzą leży podpięty pod worek z chemią. Jako rodzice błagamy, nie przechodź obojętnie...

Rodzice

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X