

Tymon i Dianka nie poradzą sobie sami z trudnościami, które zesłał na nich los! POMÓŻ!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Mam na imię Kinga. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci – Diany i Tymonka. Mój synek i córeczka stoczyli w swoim życiu niejedną walkę, w tym te o najwyższą stawkę. Codziennie stawiają czoła okrutnym przeciwnościom, które zsyła na nie los. Pęka mi serce, patrząc jak bardzo cierpią…
Mój synek Tymonek choruje na miopatię, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, ma obniżone napięcie mięśniowe, wiotkość krtani i przełyku. Ma również stwierdzoną astmę i nieprawidłowości rozwojowe czaszki. Córeczka Diana, za to zmaga się z miopatią, nabytym zniekształceniem układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej oraz autyzmem.

Sytuacja jest krytyczna, codziennie boję się, że pewnego dnia synek po prostu się UDUSI! Od czerwca Tymuś boryka się z ogromnymi problemami z oddychaniem. Jego organizm przestaje poprawnie funkcjonować. Ta podstawowa czynność przestaje być dla synka czymś naturalnym i bezwarunkowym…
Tymon od października 2024 roku jest pod opieką Dziennego Ośrodka Wentylacji Mechanicznej. Z tytułu tej opieki mamy przyznane 2 godziny tygodniowo rehabilitacji w ramach NFZ, ale jednocześnie dyskwalifikuje nas to z korzystania z innej formy refundowanej rehabilitacji…

Zostaje nam więc realizować ją prywatnie, a to generuje ogromne koszty. Rehabilitacja jest jedynym możliwym sposobem na opóźnienie postępowania miopatii i zaniku mięśni. Tymon wymaga wsparcia aparatury monitorującej parametry życiowe, oraz sprzętu medycznego, który pomaga mu w codziennym życiu. Oprócz tego syn potrzebuje wielu godzin terapii.
Dianka by mogła prawidłowo się rozwijać też wymaga wielu godzin terapii, rehabilitacji, oraz sprzętów rehabilitacyjnych czy ortez. Wizyty lekarskie w większości realizujemy prywatnie, ponieważ nie możemy czekać miesiącami, a nawet często i latami na wizyty na NFZ. To wszystko generuje ogromne koszty.
Przestaje dawać radę, dlatego znów muszę prosić o pomoc! Nasza walka to nie sprint, a maraton, który musimy przetrwać. Już raz udowodniliście nam, że możemy na Was liczyć – czy tym razem również wyciągnięcie do moich dzieci pomocną dłoń?
Kinga, mama Tymonka i Diany

➤ FACEBOOK Tymka i Diany (opens a new tab)
➤ LICYTACJE dla Tymka i Diany (opens a new tab)
➤ TikTok (opens a new tab)