

Choć choroba zostawiła wyraźny ślad, to OGROMNEGO BÓLU Uli nie widać! POMÓŻ!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Iść na studia, realizować swoje pasje, normalnie żyć – to marzenia naszej Uli. Niestety przerwała je OKRUTNA CHOROBA, która od wielu lat utrudnia jej codzienność. Mimo że córka jest już pełnoletnia i tak dzielnie znosi wszelkie trudności, to my jako rodzice nie możemy bezczynnie patrzeć na jej cierpienie!
Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się, gdy Ula miała 14 lat. Pogorszyła się jej pamięć, chwilami traciła świadomość. Wtedy córka po raz pierwszy trafiła do szpitala. Lekarze wówczas stwierdzili, że te dolegliwości mogą mieć podłoże nerwowe, ale ważna jest dalsza obserwacja. Jak się później okazało, to był dopiero początek naszych problemów!
U Uli pojawiły się na tyle silne bóle głowy, że utrudniały jej codzienne funkcjonowanie. Nie mogła ona normalnie chodzić do szkoły, ani realizować swoich pasji. Ból, którego nie mogła pokonać żadnymi lekami przeciwbólowymi, pojawiał się na 2 tygodnie, a później ustępował. To jednak nie był koniec! Zauważyliśmy, że na czole naszej córki pojawiło się zniekształcenie. Myśleliśmy, że może taka jest jej uroda. Jednak wraz z upływem czasu, zmiana się powiększała. Była to zapowiedź trudnej choroby!

Proces diagnostyczny trwał bardzo długo. Chodziliśmy od drzwi do drzwi, odwiedziliśmy tak wielu specjalistów. Dochodziły również nowe dolegliwości – m.in. pogorszenie się wzroku i słuchu, drętwienie języka i całego ciała. W końcu po kolejnych badaniach lekarzom udało się postawić właściwą diagnozę – TWARDZINA LINIJNA! Była to bolesna odpowiedź na pytanie: „dlaczego Ula tak bardzo cierpi?!”.
Mimo zmagań z tak wieloma trudnościami nasza córka się nie poddaje. Zdała maturę i chciałaby pójść na studia. Zanim to jednak nastąpi, musi skupić się na swoim zdrowiu. Ula jest bardzo wrażliwą osobą, dlatego przy jej chorobie każda dodatkowa stresująca sytuacja może jej tylko zaszkodzić. Liczymy, że ten rok przerwy pozwoli jej wrócić do realizacji swoich marzeń i planów!

Choroba, z którą zmaga się nasza córka, na szczęście nie zagraża jej życiu! Jednak nadal wiąże się z OGROMNYM BÓLEM, który tak bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie. Co gorsza, twardziny linijnej na ten moment nie można wyleczyć! Jesteśmy jednak w stanie zatrzymać jej rozwój! Już teraz cześć dolegliwości udało nam się zatrzymać! Dlatego widzimy, jak ważne jest kontynuowanie leczenia i rehabilitacji, a także przyjmowanie leków.
Nic nie liczy się dla nas bardziej, niż zatrzymanie cierpienia Uli! Mimo że jest już pełnoletnia, to zawsze będzie naszym dzieckiem. Staramy się ją wspierać na każdym kroku, jednak teraz potrzebujemy również Waszej pomocy! Koszty walki z chorobą niestety są bardzo wysokie i stale rosną! Dlatego będziemy wdzięczni za każdą wpłatę!
Rodzice