

Umiera tata dwójki dzieci ❗️Błagamy o ratunek❗️
Fundraiser goal: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne, pomóc w trudnej sytuacji życiowej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne, pomóc w trudnej sytuacji życiowej
Fundraiser description
Kto mógł pomyśleć, że zwykła chrypka okaże się agresywnym rakiem krtani…
Do maja 2025 mąż nigdy nie narzekał na zdrowie. Pracował. Wspólnie dbaliśmy o naszych synów. Starszy miał 8 lat, młodszy dopiero 2. Prowadziliśmy zwykłe życie, pełne codziennych spraw i obowiązków - pewnie jak wiele innych rodzin.
Przy dwójce dzieci, gdzie jeden jest jeszcze maluszkiem, czas leci szybko. Żyliśmy ciągle w biegu - ale kto nie..? Jakbym tylko wiedziała, że to są nasze najszczęśliwsze czasy…
Najpierw mąż miał zwykłą chrypkę. Potem zaczęło ciągnąć w szyi. Lekarze uznali, że ma zapalenie gardła, brał antybiotyki. Nie przychodziło nam do głowy ani na chwilę, że to może być coś poważnego...

Aż nagle jego stan gwałtownie się pogorszył. Zwiększyły się węzły chłonne, pojawił się wyciek ropny. Skierowano go na wszystkie możliwe badania, pobrano biopsję.
Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, świat się zawalił.
Rak krtani. Bardzo agresywny.
Choroba postępowała szybko, mąż czuł się coraz gorzej z każdym dniem.
Usłyszeliśmy kolejną złą wiadomość - nie ma możliwości rozpoczęcia chemioterapii… Wskaźniki krwi są bardzo niskie. Organizm po prostu nie wytrzyma.
Jedyną szansą na ratunek jest doprowadzić męża do stabilnego stanu, i wtedy już rozpocząć leczenie chemioterapią. To jest nie tylko trudny, ale i kosztowny proces.

Pracuję przy dostawie jedzenia. Oprócz tego, chwytam się każdej możliwości, by dorobić. Mam dwójkę małych dzieci i śmiertelnie chorego męża. Czasami zwyczajnie brakuje mi sił…
Mimo to wierzę, że nam się uda. Że dzieci wciąż będą miały do kogo powiedzieć „Tato”. Że nie dowiedzą się w tak wczesnym wieku jak to jest - stracić najbliższą osobę. Mój mąż wygra z chorobą - przecież on ma dopiero 31 lat…
Wierzę, że przeżyjemy jeszcze niejedną szczęśliwą chwilę razem!
Błagam, pomóżcie nam!
Julia, żona